Ukrainiec, który wjechał pod samo Morskie Oko, najpierw triumfalnie publikował nagrania, chwalił się swoim „wyczynem” i mówił, że jest „pierwszym człowiekiem, który tam wjechał autem”. Gdy sprawą zajęła się policja, nagle twierdził, że „zawrócił przed zakazem”, że „nie minął szlabanu”, a cała sytuacja to zwykłe nieporozumienie. Problem w tym, że jego własne filmiki pokazały coś zupełnie innego. A kiedy MSWiA ogłosiło 5‑letni zakaz wjazdu do Polski, kierowca… obudził się. I to z „ręką w nocniku”.
Łatwogang znowu zrobił coś, co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się niemożliwe. Po ekstremalnej jeździe rowerem przez Polskę, po nocach bez snu, po setkach kilometrów, po bólu, który było widać na każdym kadrze transmisji, zebrał pełną kwotę na leczenie Maksa Tockiego. Zbiórka została oficjalnie zamknięta, a licznik zatrzymał się na 12 milionach złotych.
Magda Biegalska z „Hotelu Paradise 12” znów przyciąga uwagę widzów, ale tym razem nie na rajskiej wyspie, ale w studiu YouTube. W rozmowie z Andżeliką Bielską w programie „Blaski i Cienie” uczestniczka najnowszej edycji hitu opowiedziała o swoim życiu po programie, planach i… miłości. A właściwie jej braku.