Z grzybobrania można cieszyć się obecnie w Gorcach, w Sudetach, na Śląsku. Jak się wydaje, niedługo również w Polsce wschodniej i centralnej pojawią się grzyby wykorzystywane kulinarnie. Pojawiają się jednak doniesienia, że nie we wszystkich popularnych wśród grzybiarzy miejscach zbiory są równie udane. Mykolog z Uniwersytetu Warszawskiego wyjaśnia, że nie ma w tym nic dziwnego. Co kilka lat grzyby występują obficie, a potem następują lata bezgrzybne, ponieważ mają naturalne cykle życiowe i nie muszą tworzyć owocników każdego roku równie intensywnie. Eksperci podpowiadają jednak, że przy wysokiej wilgotności gleby i ściółki możemy się ich zawsze spodziewać.