To była miłość, która skończyła się tragedią. 10 października 1991 roku przed Teatrem STU w Krakowie zginął Andrzej Zaucha – jeden z najpopularniejszych wokalistów lat 80. Został zastrzelony przez męża swojej kochanki, reżysera Yvesa Goulaisa, który oddał w ich stronę dziewięć strzałów. Minęły 34 lata od dnia, gdy śmierci jednego z najwybitniejszych artystów swojego pokolenia.
Sylwia Cisoń, radna Platformy Obywatelskiej, miała obrazić taksówkarza słowami „Jak się nie podoba, to trzeba k**wa wracać do swojego kraju!”. Prokuratura umarza jej sprawę, ona znika na zwolnienie lekarskie, a mandat zostaje. Gdańsk, PO, i klasyka bezkarności w trzech aktach.