Jeszcze do niedawna niewielu właścicieli sklepów internetowych interesowało się systemem SENT. Narzędzie stworzone przez administrację skarbową służy do monitorowania przewozu określonych grup towarów i ma ograniczać szarą strefę oraz wyłudzenia podatkowe.
Od 2026 roku przepisy obejmują jednak również część branży odzieżowej. Oznacza to, że przedsiębiorcy zajmujący się handlem ubraniami muszą zwracać uwagę nie tylko na zamówienia i logistykę, ale również na nowe obowiązki sprawozdawcze.
Jak działa system SENT dla odzieży
System SENT służy do elektronicznego monitorowania przewozu wybranych grup towarów. Każdy transport objęty przepisami wymaga odpowiedniego zgłoszenia i uzyskania numeru referencyjnego.
Dla przedsiębiorców oznacza to konieczność przekazywania określonych danych dotyczących nadawcy, odbiorcy, rodzaju przewożonego towaru oraz sposobu transportu. Wszystkie formalności realizowane są za pośrednictwem Platformy Usług Elektronicznych Skarbowo-Celnych, czyli systemu PUESC.
Eksperci podkreślają, że nowe obowiązki mogą być szczególnie uciążliwe dla małych firm, które do tej pory nie miały styczności z systemem monitorowania przewozów.
Nawet zwrot towaru może wymagać zgłoszenia
Jednym z najbardziej zaskakujących elementów nowych regulacji jest fakt, że obowiązki mogą dotyczyć nie tylko standardowej sprzedaży, ale również określonych przypadków związanych ze zwrotem towaru.
W praktyce oznacza to, że przedsiębiorcy muszą dokładnie analizować, które przewozy podlegają zgłoszeniu i jakie dokumenty należy przygotować przed wysyłką. Nieuwaga lub błędna interpretacja przepisów może prowadzić do poważnych konsekwencji finansowych.
Dla wielu właścicieli sklepów internetowych jest to dodatkowe obciążenie administracyjne, które wymaga poznania nowych procedur i regularnego monitorowania zmian w przepisach.
Jeden błąd może kosztować nawet 20 tys. zł
Największe emocje budzi wysokość kar przewidzianych za naruszenie obowiązków związanych z systemem SENT. W określonych sytuacjach przedsiębiorca może zostać ukarany grzywną sięgającą nawet 20 tys. zł.
Kary mogą dotyczyć między innymi braku zgłoszenia przewozu, podania nieprawidłowych danych lub niewywiązania się z obowiązków wynikających z przepisów. Dla małych sklepów internetowych taka kwota może oznaczać poważny problem finansowy.
Eksperci zwracają uwagę, że ryzyko nie wynika wyłącznie z celowego łamania prawa. W wielu przypadkach wystarczy zwykła pomyłka lub brak wiedzy o nowych regulacjach.
Małe sklepy internetowe odczują zmiany najmocniej
Duże firmy logistyczne i największe platformy sprzedażowe dysponują zwykle działami prawnymi oraz specjalistami zajmującymi się zgodnością z przepisami. Znacznie trudniejsza sytuacja dotyczy małych i średnich przedsiębiorców.
Właściciele sklepów internetowych często samodzielnie zajmują się sprzedażą, obsługą klientów i organizacją wysyłek. Dodatkowe obowiązki związane z SENT oznaczają dla nich więcej formalności oraz większe ryzyko kosztownych błędów.
To właśnie dlatego organizacje przedsiębiorców apelują o dokładne informowanie firm o nowych wymaganiach i zapewnienie odpowiedniego czasu na dostosowanie procedur.
Jak uniknąć problemów z PUESC
Eksperci radzą, aby przedsiębiorcy jak najszybciej zapoznali się z zasadami działania systemu PUESC oraz sprawdzili, czy realizowane przez nich przewozy podlegają nowym obowiązkom.
Warto również zadbać o odpowiednie procedury wewnętrzne i przeszkolić osoby odpowiedzialne za logistykę. W przypadku bardziej skomplikowanych sytuacji dobrym rozwiązaniem może być konsultacja z doradcą podatkowym lub specjalistą zajmującym się transportem i przepisami celnymi.
Przy karach sięgających nawet 20 tys. zł koszt uzyskania profesjonalnej porady może okazać się znacznie niższy niż konsekwencje popełnionego błędu.