Śmierć Magdy Umer to koniec pewnej epoki w polskiej kulturze. Była artystką osobną – nie podążała za modami, nie zabiegała o popularność, a mimo to przez lata pozostawała jedną z najważniejszych postaci poezji śpiewanej i teatru słowa. Jej odejście wywołało falę poruszenia, ale także refleksji nad rolą artysty, który potrafił mówić szeptem, a i tak był słyszany.
Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę
Ostatnie pożegnanie Magdy Umer odbędzie się w Warszawie. Ceremonia będzie miała charakter spokojny, kameralny i pozbawiony rozgłosu. Zgodnie z wolą artystki, uroczystości nie przyjmą formy medialnego wydarzenia – mają być czasem ciszy, modlitwy i wspomnień w gronie najbliższych oraz przedstawicieli świata kultury, z którymi była związana przez całe życie.
Magda Umer spocznie na Cmentarzu Ewangelicko-Reformowanym przy ulicy Żytniej, obok swojego męża Andrzeja Przeradzkiego. To miejsce symboliczne, oddalone od zgiełku, sprzyjające refleksji – podobnie jak jej piosenki, spektakle i wypowiedzi, które przez lata zmuszały do zatrzymania się i uważnego słuchania.
Nie przewidziano oficjalnych przemówień ani rozbudowanej oprawy artystycznej. Wszystko wskazuje na to, że pożegnanie odbędzie się w duchu prostoty i skupienia, z poszanowaniem prywatności rodziny. Taki scenariusz jest spójny z postawą artystki, która konsekwentnie stroniła od medialnego rozgłosu i zawsze podkreślała wagę intymności w sprawach ostatecznych.
Magda Umer odchodzi, pozostawiając po sobie dorobek, który nie potrzebuje wielkich słów ani patosu.