Podziel się swoim 1,5% podatku na wsparcie mediów Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy za solidarność! Dowiedz się więcej »

Młody lider rolników zajął… Rondo Europejskie. „Nie takiej Europy chciał JPII”. Dziś o 21:30 w Republice

- Jeśli pani Spurek twierdzi, że my gwałcimy krowy, to jest to po prostu niedorzeczność. Tak jak oskarżenia, że zabieramy mleko cielakom. Krowy dają 30 litrów mleka dziennie. Gdyby cielak tyle go wypił, to by umarł z przejedzenia. Właśnie tacy ludzie tworzą ten Zielony Ład – mówi Robert Boiński, rolnik, który zorganizował okupację Ronda Europejskiego w Gnieźnie w rozmowie z Piotrem Lisiewiczem w „Wywiadzie z chuliganem” w Telewizji Republika. - To nie jest ta Europa, o której mówił w Gnieźnie Jan Paweł II. To jest Europa, w której nie ma wolności, która nie daje braterstwa, nie ma zrozumienia drugiego człowieka - ocenił. Cała mocna rozmowa dziś o 21:30 w Telewizji Republika.

Robert Boiński i politycy koalicji rządzącej
fot. archiwum RB - materiał nadesłany

Jak przywódca młodych rolników ocenia fakt, że Tusk jako przedstawicieli rolników, z którymi rozmawia, wystawia dinozaury z przeszłością w PZPR?

- Pan Serafin na pewno nie reprezentuje rolników i na pewno nie reprezentują nas izby rolnicze, które w większości są upolitycznione i są tam działacze PSL-u. Mieliśmy też śmieszną sytuację, gdy wiceminister Kołodziejczak postanowił negocjować ze swoim kolegą, który pracuje w ministerstwie (śmiech). Te protesty organizują oddolnie rolnicy, a nie jakieś organizacje, partie. I tylko rozmowa z prawdziwymi rolnikami może dać jakiś efekt.

Jak mówi, polityka koalicji 13 grudnia jest zaprzeczeniem wolności:

- Chcemy wolności, żeby można było jeść schabowego, a nie tylko robaki. Jeśli ktoś chce jeść robaki, to niech sobie je, ja nikomu tego nie zabraniam, ale mi nikt nie będzie zabraniał schabowego

Boiński tak tłumaczy, dlaczego władza nienawidzi gospodarstw rodzinnych:

- Bezpieczeństwo żywnościowe, polską zdrową żywność, zapewnią tylko rodzinne gospodarstwa. Żadna inna forma rolnictwa w Polsce tego nie zapewni. Zacząłem pracować w gospodarstwie jako dziecko, jestem przywiązany do ziemi i do Ojczyzny. Nikt tego nie czuje tak, jak rolnik. Teraz mamy wiosnę, jesteśmy przed zasiewami i czujemy zapach tej ziemi. Ktoś jak ma firmę i mu się przestaje ona opłacać, to ją zamyka. My nie. Trwamy cały czas przy swojej ziemi, bo to kochamy. To jest nasze przywiązanie do ojczyzny, do narodu, do wiary. Rolnik jak spotka rolnika na polu, to jeszcze mówi „Szczęść Boże”. W mieście tego się nie usłyszy.

Jak te protesty mają się do tych z czasów rządów PiS, w tym tych przeciwko „piątce dla zwierząt”?  

- Sam byłem wtedy w Warszawie. Po tym proteście pokojowym, gdzie policja nas nie pałowała, nie gazowała, minister musiał podać się do dymisji, a cała piątka dla zwierząt poszła do kosza. Za czasów Prawa i Sprawiedliwości my, rolnicy, mieliśmy spokój przede wszystkim. Chyba wszyscy byli spokojni, że nikt nie trafi do więzienia bez powodu. Dzisiaj wygląda to zupełnie inaczej.

 



Źródło: niezalezna.pl

 

#Piotr Lisiewicz #Robert Boiński #Strajk rolników #protest rolników #rolnictwo #Wywiad z chuliganem #Telewizja Republika

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Magdalena Nowak
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo