Keaton nie była gwiazdą, która podporządkowywała się hollywoodzkim standardom. Jej kariera rozciągała się na ponad pięć dekad, a role w takich filmach jak „Annie Hall”, „Ojciec chrzestny”, „Lepiej późno niż później” czy „Zmowa pierwszych żon” zapewniły jej status legendy kina.
Jednym z wątków, który najwierniej oddawał jej charakter, było... późne macierzyństwo. Keaton nigdy nie wyszła za mąż, ale w wieku ponad pięćdziesięciu lat adoptowała dwójkę dzieci – córkę Dexter i syna Duke’a. Było to świadome posunięcie, które aktorka określała jako jeden z najważniejszych wyborów w życiu.
„Nie sądziłam, że kiedykolwiek będę gotowa na macierzyństwo… ale kiedy to się stało, poczułam, że odkrywam nową część siebie”
– wspominała w jednym z wywiadów, podkreślając, jak bardzo adopcja i bliskość z dziećmi ukształtowały jej życie prywatne.
Keaton nigdy nie ukrywała, że przez wiele lat nie czuła się gotowa na bycie matką. Skupiała się na pracy, a jej życie prywatne układało się poza klasycznym modelem rodziny.
„Nie byłam osobą, która marzyła o dzieciach w młodym wieku”
– przyznawała w rozmowach. Z czasem perspektywa jednak się zmieniła.
„Chciałam być rodzicem wtedy, gdy będę mogła naprawdę poświęcić dzieciom uwagę”
– mówiła.
Keaton wychowywała dzieci samodzielnie, z dala od medialnego rozgłosu. Chroniła ich prywatność i konsekwentnie oddzielała życie zawodowe od domowego.
„Macierzyństwo nauczyło mnie pokory. Nagle przestałam być w centrum własnego świata”
– podkreślała.
Aktorka nie ukrywała, że późne macierzyństwo ma też swoje trudniejsze strony. Otwarcie mówiła o zmęczeniu i obawach związanych z wiekiem.
„Zastanawiałam się, czy dam radę. Ale to właśnie dzieci dały mi najwięcej energii”
– wspominała.
W kolejnych latach Keaton wielokrotnie wracała do tego tematu, podkreślając, że adopcja była dla niej punktem zwrotnym:
„Moje dzieci zmieniły mnie bardziej niż cokolwiek innego. To najlepsza decyzja, jaką podjęłam”.
Keaton zasłynęła również jako kobieta, która publicznie mówiła o swoich życiowych trudnościach i wyzwaniach. W przeszłości otwarcie opowiadała o zmaganiach ze zdrowiem – w tym diagnozie raka skóry i dłuższej walce z zaburzeniami odżywiania.