Rodzina 70-letniego aktora potwierdziła wcześniej, że zdiagnozowano u niego rzadką i nieuleczalną formę demencji – otępienie czołowo-skroniowe. Choroba ta prowadzi m.in. do postępujących zaburzeń mowy, zmian osobowości oraz problemów z zachowaniem. Jak się okazuje, to nie jedyne wyzwanie, z jakim mierzy się dziś gwiazdor.
Żona aktora, Emma Heming Willis, w rozmowie w podcaście „Conversations With Cam” zdradziła, że demencji Bruce’a towarzyszy anozognozja – zaburzenie neurologiczne polegające na braku świadomości własnej choroby.
– Mózg nie potrafi zidentyfikować, co się z nim dzieje. Ludzie myślą, że to zaprzeczenie, ale to nieprawda. To część choroby – mózg się zmienia
– wyjaśniła Heming Willis.
Jak podkreśliła, aktor postrzega swoją codzienność jako coś zupełnie normalnego.
– To jednocześnie błogosławieństwo i przekleństwo. Nigdy nie połączył faktów. I naprawdę się z tego cieszę
– przyznała szczerze.
Anozognozja została opisana już w 1914 roku przez neurologa Józefa Babińskiego i polega na niezdolności do dostrzeżenia własnych deficytów zdrowotnych. W przypadku demencji oznacza to, że chory nie zdaje sobie sprawy z postępu choroby.
Mimo dramatycznej diagnozy Emma Heming Willis podkreśla, że w życiu rodziny wciąż są momenty bliskości i radości. – Bruce nadal potrafi nawiązać kontakt ze mną i naszymi dziećmi. Jest bardzo obecny w swoim ciele. Musieliśmy nauczyć się do niego dostosować – zaznaczyła.
Żona aktora od miesięcy otwarcie mówi o chorobie męża, apelując o większą świadomość społeczną i empatię wobec osób z demencją oraz ich opiekunów. Jak zapowiada, pracuje również nad książką, która ma być wsparciem dla rodzin mierzących się z podobnym dramatem.