Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Bez wieńców, wśród bliskich... Małgorzata Ostrowska pożegnała męża: "Był niezwykle utalentowanym artystą"

To jedna z tych wiadomości, które ściskają za gardło. Małgorzata Ostrowska poinformowała o śmierci swojego męża, Jacka Gulczyńskiego – wybitnego artysty wizualnego, który przez lata pozostawał nieco w cieniu, choć jego prace znały tysiące Polaków. Zmarł 5 grudnia 2025 roku w Hospicjum Palium w Poznaniu. Kilka dni później odbyło się poruszające pożegnanie – skromne, symboliczne, proste.

Małgorzata Ostrowska przekazała tragiczną wiadomość za pośrednictwem mediów społecznościowych. W emocjonalnym wpisie oddała hołd mężowi – artyście, przyjacielowi i współtwórcy jej wizerunku scenicznego.

„Był niezwykle utalentowanym artystą: malarzem, grafikiem i fotografikiem. Współpracował z szerokim środowiskiem artystycznym Poznania. To właśnie on stworzył moje najpopularniejsze fotografie portretowe. W ostatnich latach pasjonował się fotografowaniem przyrody, a miniwystawę jego fotografii można jeszcze oglądać w Hospicjum Palium”

– pisała piosenkarka na Facebooku.

Jacek Gulczyński zmarł 5 grudnia 2025 roku w Poznaniu. Ostatnie pożegnanie odbyło się 11 grudnia w Lesie Pamięci na Cmentarzu Junikowskim. Ceremonia rozpoczęła się o godz. 14:30 w kaplicy cmentarnej i miała wyjątkowo kameralny charakter. Wśród żałobników znaleźli się bliscy, przyjaciele oraz osoby ze świata sztuki. Obecny był także brat zmarłego – Piotr „Gulczas” Gulczyński, znany widzom z pierwszej edycji programu „Big Brother”.

Rodzina zmarłego poprosiła, by zamiast okazałych wieńców przynieść symboliczne formy pamięci. Jacek Gulczyński był silnie związany z naturą, dlatego żałobnicy pojawili się z pojedynczymi różami – prosty gest, który nadał uroczystości niezwykle przejmujący wymiar.

Miłość Małgorzaty Ostrowskiej i Jacka Gulczyńskiego narodziła się lata temu. On – fotograf dokumentujący koncerty, ona – gwiazda zespołu Lombard. Poznali się w latach 80., a ich relacja długo opierała się na przyjaźni i współpracy zawodowej. Z czasem przerodziła się w trwały związek. W 1987 roku na świat przyszedł ich syn, Dominik.

O swojej relacji Ostrowska mówiła otwarcie w rozmowie z „Vivą!”:

„Udało nam się. Oboje jesteśmy artystami. Mąż jest fotografikiem, plastykiem. Od początku było wiadomo, jaki ja prowadzę tryb życia. Wielotygodniowe trasy, koncerty. Ale zanim stworzyliśmy związek, wiele lat znaliśmy się na płaszczyźnie towarzyskiej. Jacek robił zdjęcia mi i Lombardowi. Wiedział, jak to wygląda”.

Jacek Gulczyński urodził się na początku lat 50. XX wieku. Studiował grafikę i malarstwo w Poznaniu, a z czasem całkowicie poświęcił się fotografii. Był autorem cenionych cykli, m.in. „Ślady”, „Szkice” i „Portrety”. Choć nie zabiegał o medialny rozgłos, jego prace na trwałe zapisały się w historii polskiej fotografii artystycznej.

Dla Małgorzaty Ostrowskiej to kolejny trudny moment w życiu. Tym razem jednak – jak podkreślają osoby z jej otoczenia – żegna nie tylko męża, ale i artystę, który przez dekady był jej najbliższym współpracownikiem i cichym bohaterem wielu kultowych wizerunków.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane