Tworzyli jeden z najbardziej charyzmatycznych tercetów w historii polskiej muzyki. Jacek Kaczmarski, Przemysław Gintrowski i Zbigniew Łapiński przeszli do historii jako bardowie wolności – ci, którzy potrafili rozgrzać serca w najciemniejszej nocy rządów komuny w Polsce. W tym gronie Łapiński był zawsze w cieniu, a to on w głównej mierze jako wykształcony pianista odpowiadał za instrumentację utworów. Żył najdłużej z tej trójki – odszedł w tym roku. Ukazała się właśnie książka „Poeta melodii. Biografia artystyczna Zbigniewa Łapińskiego”.
Niespełna 100 lat temu Karol Szymanowski stworzył wraz z Jarosławem Iwaszkiewiczem operę „Król Roger”. Był to owoc fascynacji starożytnością i orientem. Mariusz Treliński, najgłośniejszy współczesny reżyser operowy, po raz kolejny sięgnął po ten tytuł. Wystawiony w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej spektakl to też owoc pewnych jego fascynacji. Ale niestety głównie efektami specjalnymi, zgrabnymi tancerkami i kinem.