Miasto nie ma pieniędzy na wypłatę kary dla przedsiębiorstwa, które zostało wyrzucone z budowy słupskiego aquaparku. Biedroń uprosił Ewę Kopacz o pieniądze na wybudowanie obwodnicy miasta, na program budownictwa socjalnego i komunalnego oraz na słupskie instytucje kultury.
Przypomnijmy. Miasto zarządzane przez Roberta Biedronia jest na skraju bankructwa. Słupsk przegrał proces, który miastu wytoczył wyrzucony z budowy słupskiego aquaparku wykonawca. Miasto ma zapłacić firmie Termochem 24 miliony złotych. Jednak takich pieniędzy w miejskim budżecie nie ma.Dzięki temu miast będzie miało środki na spłacenie zobowiązań wobec wykonawcy aquaparku. W piątkowe przedpołudnie Biedroń spotka się jeszcze z minister infrastruktury i rozwoju Marią Wasiak. Będzie walczył o wybudowanie drugiego toru linii kolejowej Słupsk-Gdynia – czytamy w natemat.pl.
Sąd Okręgowy w Gdańsku „pomógł” Biedroniowi dając mu czas na zebranie funduszy. Wstrzymał nakaz zapłaty kary.