świat
"No, co wy, k... polskie! Tutaj nie macie żadnych praw". Wstrząsająca relacja z mińskiego aresztu
Regularne bicie, poniżanie, przeludnione cele czy chlor na podłodze - to tylko namiastka tego, z czym przychodzi mierzyć się pozostającym w białoruskich aresztach. Biełsat zdołał nakłonić do rozmowy mężczyznę, który odbywał tam karę aresztu. „Usłyszeliśmy: No, co wy, k... polskie! Tutaj nie macie żadnych praw” - opowiada we wstrząsającej relacji.