śledztwo
Trwa śledztwo ws. Nord Stream. Kto zniszczył gazociągi?
Prokuratura krajowa w Sztokholmie w poniedziałek zamknęła w celu przeprowadzenia czynności dochodzeniowych obszar, na którym doszło do wycieków z gazociągów Nord Stream 1 i 2 w szwedzkiej wyłącznej strefie ekonomicznej. "Wstępne śledztwo w sprawie podejrzenia wystąpienia sabotażu trwa, jesteśmy w intensywnej fazie. Z powodzeniem współpracujemy z innymi organami. (...) Nie mogę wchodzić w szczegóły, jakie środki dochodzeniowe podejmujemy" - napisał w oświadczeniu prokurator Mats Ljungqvist.
Nie tylko Czechy, ale i Bułgaria? Media wskazują na związek między eksplozjami a rosyjskim wywiadem
Czeskie media, powołując się na Radio Wolna Europa i portal śledczy Bellingcat, napisały w piątek, że agenci rosyjskich tajnych służb operowali w Bułgarii w latach 2014-2015. W tym czasie doszło do kilku eksplozji w składach amunicji, podobnych do tej w czeskim magazynie w Vrbieticach w 2014 r. Przytaczają także dane, z których wynika, że w 2014 roku - w marcu, wrześniu, listopadzie i grudniu - obywatel Rosji, Władimir Mosiejew przebywał w Bułgarii co najmniej cztery razy, korzystając z fałszywej tożsamości - Władimira Popowa. Rok później także był w Bułgarii. Wszystkie wizyty zbiegają się w czasie z wybuchami magazynów w tym kraju.
Podpisał „pakt z diabłem” na zabijanie - znany dziennikarz pierwszą ofiarą. Ruszył proces Łukasza B.
W poniedziałek przed Sądem Okręgowym w Warszawie ruszył proces 35-letniego Łukasza B., oskarżonego o zabójstwo dziennikarza Krzysztofa Leskiego. Na sali rozpraw oświadczył, że po powrocie do aresztu zamierza odebrać sobie życie. - Zrozumiałem zarzuty i się do ich popełnienia przyznaję – powiedział Łukasz B. po tym, jak prokurator odczytał mu zarzuty. Oskarżony twierdzi, że dokonał zbrodni na podstawie paktu zawartego z diabłem. - Podpisałem pakt z diabłem, że będę co miesiąc zabijał człowieka. Pan Leski był pierwszy - mówił.