Sejm
Samopodpalenie przed Sejmem. Jego dramatyczny gest to protest przeciwko wyrokowi sądu
Dlaczego 48-letni mężczyzna podjął dramatyczną decyzję o podpaleniu się przed budynkiem Sejmu? Media dotarły do matki poszkodowanego, która przyznała, że jej syn załamał się po wyroku sądu. Był rolnikiem, który stracił część ziemi, a sąd podjął niekorzystną dla niego decyzję. "Uznano zeznania naszych świadków za nieważne" - powiedziała kobieta.