Ryszard Krauze
“Ożywiona” przedwojenna spółka i potężne kłopoty mieszkańców. Kasa albo na bruk! Państwo nie pomaga
Powołana na kolekcjonerskich papierach firma przekazała rzekome prawa do spółdzielczych gruntów kolejnej spółce. Ta z kolei żąda od mieszkańców ekwiwalentu w kwocie 31 mln zł za bezumowne korzystanie z gruntu lub wykupu nieruchomości. Zagrożony jest los 384 rodzin, szkoły i przedszkola, jednak prokuratura po blisko 8 latach umorzyła śledztwo ws. reaktywacji przedwojennej spółki, nie znajdując w procedurze znamion czynu zabronionego. - Krauze kupił papiery o wartości numizmatycznej i potem zamienił to na hektary na Woli. To jest historia, jak z jakiegoś operetkowego państwa - mówi portalowi Niezależna.pl prezes fundacji Bezpieczna Polska Jan Śpiewak.
Michał Rachoń wyjaśnia, jak mogło wyglądać wyprowadzenie 92 mln zł ze spółki giełdowej. TO TRZEBA ZOBACZYĆ
Miliony złotych wyprowadzone do rajów podatkowych, ogromne zyski kancelarii mec. Romana Giertycha, absurdalne - z punktu widzenia ekonomii- transakcje - wszystko to w ostatnich dniach stało się obiektem zainteresowania mediów, choć śledztwo w tej sprawie wszczęto już lata temu. Red. Michał Rachoń, w sposób wysoce obrazowy, wytłumaczył, jak bezwartościową wierzytelność nagle wyceniono na dziesiątki miliardów złotych.