Henryk Walezy
Wilcze kły Rzeczypospolitej – król Stefan Batory
Gdy w czerwcu 1574 roku Henryk Walezy potajemnie opuścił Rzeczpospolitą, w której panował niespełna rok, niektórzy pomstowali, niektórzy załamywali ręce, a jeszcze inni odetchnęli z ulgą, rozpoczynając snucie śmiałych planów, misternych intryg i tajemnych spisków. Jeden z najświetniejszych tronów Europy… Porzucony tak cynicznie i zdradziecko przez francuskiego fircyka, który obwieszał się kolczykami, malował mocno oczy, mdlał na widok krwi, a obyczaje miał takie, że Sodoma i Gomora… Uczucie goryczy żywiła oczywiście głównie, dotknięta do żywego polska i litewska szlachta, ale były one również udziałem wielu polityków europejskich zadziwionych przebiegiem wypadków. Najważniejsze jednak było to, że gra o koronę Rzeczpospolitej rozpoczynała się od nowa.