felieton
Tomasz Łysiak dla Niezalezna.pl: Kaszanka z Rejtana. „Jesteś pewien, że to śmieszne?”
Nie da się przejść obok czy wzruszyć ramionami. Nie da się, nawet jeśli człowiek uważa, że istotną wartością są takie kwestie, jak wolność słowa. Historia z idiotycznym występem Mateusza Lewandowskiego w programie TVP „Kwiatki polskie duże”, emitowanym 3 maja, odbiła się echem dość szerokim, bo wielu ludzi było oburzonych. W tym niżej podpisany. Czy tym, że ktoś ośmiela się „szargać świętości”? Albo zrobić żart z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji? W moim wypadku „szlachetny oburz” nie z tego wynika. Przecież potrzeba nam dystansu, przekłuwania balonów, czy rozładowania zbyt dużego patosu. Jasne! Tyle, że w odpowiednim miejscu i czasie. Dodać jeszcze trzeba: co innego kanał X czy Y, jakaś prywatna stacja, a co innego Telewizja Publiczna.