W trakcie nalotów USA i Izraela na Iran atakowani są członkowie reżimu, którzy brali udział w tłumieniu antyrządowych demonstracji na przełomie grudnia i stycznia - pisze Times of Israel. Według źródeł portalu oba kraje chcą ułatwić Irańczykom ponowne wyjście na ulice.
To bezprecedensowa eskalacja trwającego na Bliskim Wschodzie konfliktu. Iran wystrzelił pocisk balistyczny w kierunku Turcji, co stanowi pierwsze bezpośrednie zagrożenie dla terytorium państwa członkowskiego NATO w tej wojnie. Rakieta została na szczęście zneutralizowana przez systemy obronne Sojuszu, a Kwatera Główna w Brukseli nie kryje oburzenia, zapowiadając twardą obronę swoich sojuszników przed agresją Teheranu.
Donald Trump nakazał rządowej agendzie USA zapewnienie ubezpieczeń i gwarancji "wszelkiemu handlowi morskiemu przepływającemu przez Zatokę Perską". Prezydent Stanów Zjednoczonych zapowiedział także możliwość eskortowania tankowców przez Cieśninę Ormuz przez Marynarkę Wojenną USA.