Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Żywioł zniszczył całe doliny. 691 ofiar, a służby ostrzegają przed kolejną falą

Do 16 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych po chińskiej stronie granicy Nepalu i Tybetu, gdzie w środę doszło do gwałtownych powodzi. W Nepalu zginęło już 675 osób. Łączny bilans tragedii sięga więc 691 ofiar, a setki osób wciąż są poszukiwane. Służby ostrzegają dodatkowo przed możliwością kolejnej fali powodziowej.

Autor:

Po stronie kontrolowanego przez Chiny Tybetu nadal trwają poszukiwania 546 osób. Wśród zaginionych znajduje się 261 cudzoziemców z 23 krajów. Są wśród nich m.in. obywatele Nepalu, Indii, Łotwy, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.

W Nepalu skala tragedii jest jeszcze większa. Według danych nepalskiej agencji ds. zarządzania kryzysowego odnaleziono ciała 675 osób, w tym fragmenty ciał. Wciąż nie udało się odnaleźć 2478 osób. W tej grupie znajduje się 933 pracowników elektrowni wodnych oraz 589 obcokrajowców.

Ratownikom udało się dotąd uratować ponad 7,5 tys. osób.

Służby ostrzegają przed kolejną powodzią

W niedzielę nepalskie władze wydały ostrzeżenie dotyczące rosnącego poziomu rzeki Bhote Koshi. To jeden z głównych cieków, którym podczas środowej katastrofy przetoczyły się ogromne ilości wody, błota i gruzu.

Żywioł niszczył całe doliny. Nagrania publikowane w mediach pokazują miejscowości niemal całkowicie przykryte mułem. W wielu miejscach po przejściu fali pozostały jedynie pojedyncze budynki.

Sytuację może jeszcze pogorszyć kolejne zagrożenie.

Gruz może zablokować rzekę

Niezależna organizacja badawcza ICIMOD ostrzegła przed ryzykiem wystąpienia wtórnej powodzi. Eksperci obawiają się, że ogromne ilości materiału skalnego i ziemi mogły zablokować wąskie fragmenty koryta rzeki Trishuli.

W takim przypadku mogłaby powstać tzw. tama osuwiskowa. Jej przerwanie oznaczałoby możliwość gwałtownego uwolnienia kolejnej masy wody, a tym samym nowej fali powodziowej.

Lawina błotna rozpoczęła tragedię

Do katastrofy doszło w środę rano w nepalskim dystrykcie Rasuwa, przy granicy z Chinami. Fragment lodowca oderwał się na jednej z himalajskich rzek, wywołując potężną lawinę błotną.

Według amerykańskiej służby geologicznej USGS osuwisko spowodowało również wstrząs sejsmiczny o magnitudzie 5,2. W następstwie doszło do gwałtownych powodzi błyskawicznych, które przetoczyły się dolinami po obu stronach granicy.

USA przekazują pomoc

Do Nepalu popłynie także pomoc zagraniczna. Stany Zjednoczone zadeklarowały na ten cel 3,6 mln dolarów.

Departament Stanu podkreślił, że najważniejszym celem jest bezpieczeństwo obywateli USA. Przekazane środki mają m.in. zapewnić żywność dla około 10 tys. nepalskich gospodarstw domowych.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, x.com, PAP

NAJNOWSZE Świat