Świadkowe zeznali, że napastnik zidentyfikowany jako 30-letni Steve Sinclair, zadawał mężczyźnie ciosy nożem mimo, że ten usiłował uciec. Mężczyzna został poważnie ranny.
Według notatki policjanta, którzy zatrzymał napastnika, zbliżył się on do niego, mając krew na rękach i torsie powtarzając: "życie czarnych ma znaczenie". Nie stosował się do jego poleceń.
Napastnik miał też powiedzieć: "Pchnąłem go nożem, jestem psychopatą, jestem nożownikiem."
Sinclair został oskarżony o usiłowanie morderstwa i przestępstwo dokonane z powodu uprzedzeń. Zdaniem rodziny zaatakowanego mężczyzny, rany są na tyle poważne, że przez 6 tygodni nie będzie zdolny do pracy.
Wczoraj przez amerykańską stolicę przeszedł "antyrasistowski" i potępiający brutalność policji "Marsz na Waszyngton". Przebiegł pod znakiem mobilizacji wyborczej i postulatów odsunięcia od władzy prezydenta Donalda Trumpa.
Marsz miał charakter zdecydowanie antyprezydencki, mnóstwo było koszulek i transparentów wyśmiewających i potępiających Republikanina. Odtworzone na telebimach wystąpienie kandydatki Demokratów na wiceprezydenta senator Kamali Harris spotkało się z owacjami.