- Ciało Serhija Sowy zostało znalezione w miejscu masowego pochówku w Iziumie. Zdjęcie jego okaleczonej ręki w niebiesko-żółtej opasce stało się symbolem bestialstwa Rosjan w obwodzie charkowskim”
- napisał na Telegramie szef władz obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow.
Pochodzący z Nikopola żołnierz służył w ukraińskiej armii od 2014 r. Przez pięć miesięcy był uznany za zaginionego.
- Był uważany za zaginionego, dopóki jego ciało nie zostało odnalezione w Iziumie i zidentyfikowane przez żonę. Teraz rodzina ma możliwość pochowania Serhija ze wszystkimi honorami
- zaznaczył Syniehubow.
Sowa był jednym z ukraińskich wojskowych, których ciała odnaleziono podczas ekshumacji grobów w wyzwolonym Iziumie.
Skupisko grobów odkryto 15 września. Władze poinformowały, że ekshumowano w sumie 447 ciał - 215 kobiet, 194 mężczyzn, 5 dzieci, 22 wojskowych. Oprócz tego znaleziono szczątki 11 osób, których płci na razie nie można określić.
Jak informuje portal Ukraińska Prawda, Zełenski wręczył w sobotę odznaczenia wojskowym i rodzinom poległych żołnierzy.