Ponad 100 rannych zostało przetransportowanych do szpitali w całej Szwajcarii. Claire Charmet, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Lozannie, poinformowała, że do tej pory przyjęto 22 osoby.
Dodała, że pacjenci w wieku od 16 do 26 lat to „najcięższe przypadki”. W ich stanie - jak stwierdziła - powrót do zdrowia będzie „długim i intensywnym procesem, trwającym kilka tygodni, a może nawet miesięcy”.
pic.twitter.com/vZEpYR4lfq Several dozen people have been killed and more than 100 injured after a fire broke out at a bar in the Swiss ski resort of Crans-Montana, Switzerland.
— Υουκε 🌿 (@lagracelaverite) January 1, 2026
Watching people choose to film others being burned instead of helping them escape is infuriating in the…
"Wszyscy byli przerażeni"
Świadek katastrofy, który pomagał wyciągać z baru ofiary pożaru powiedział rumuńskiemu portalowi Digi24, że eksplozja w La Constellation w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana rozlegała się przez 20 sekund, potem zaś wybuchł ogień.
- Huk, ogromny płomień, a potem wszystko zamieniło się w dym - tak mężczyzna mieszkający na stałe w Szwajcarii opisał dramatyczną noc.
- Wszedłem do środka i próbowałem wyciągać ludzi. Było ich tak dużo. Wiele osób starało się pomóc. Wszyscy byli przerażeni - stwierdził. Mężczyzna dodał, że katastrofie w La Constellation przypomniała mu rumuński dramat sprzed dekady. - To było jak w Colectiv (klubie w Bukareszcie, w którym w 2015 roku wybuchł pożar podczas koncertu. Zginęły 64 osoby, 190 odniosło obrażenia.) Ludzie tratowali się nawzajem, żeby wydostać się ognia. Nie było drzwi ewakuacyjnych które uniemożliwiłyby ludziom ucieczkę. Tłoczyli się i tratowali - opisał.
Mężczyzna twierdzi, że osobiście pomógł uratować dziesiątki osób,
Świadkowie wydarzeń poinformowali, że pożar w kurorcie narciarskim Crans-Montana w szwajcarskim kantonie Valais został spowodowany zimnymi ogniami umieszczonymi na butelkach szampana - przekazała w czwartek telewizja BFM.
🔴🇨🇭 FLASH INFO - Une vidéo capture le départ de l’incendie au bar « Le Constellation » à Crans-Montana (VS), alors que le plafond s’embrase.#Suisse #CransMontana #Incendie
— Media Express (@media_express_e) January 1, 2026
pic.twitter.com/f6IL9NYuyK
Wyklucza się zamach terrorystyczny
Pożar w kurorcie narciarskim Crans-Montana w kantonie Valais wybuchł w nocy ze środy na czwartek. Jego przyczyna nie została potwierdzona, ale prokuratorka generalna regionu Beatrice Pilloud zaznaczyła, że wyklucza zamach terrorystyczny. W pożarze zginęło kilkadziesiąt osób, a około 100 zostało rannych.
Cytowane przez BBC włoskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało, że 16 obywateli Włoch jest uznanych za zaginionych, a od 12 do 15 kolejnych Włochów zostało zlokalizowanych w szwajcarskich szpitalach, gdzie otoczono ich opieką. Troje z nich - dodało MSZ - doznało ciężkich poparzeń i wkrótce zostaną przewiezieni do Włoch.
Inne turystyczne miejscowości kantonu Valais - Verbier i Anzere - odwołały zaplanowane na czwartek imprezy z okazji Nowego Roku. Anzere odwołało tradycyjne przemówienie noworoczne, a także towarzyszący mu pokaz i koncert orkiestry dętej. Verbier odwołało pokaz fajerwerków, ale utrzymało tradycję serwowania grzanego wina na centralnym placu miasta.