Mówiąc o duchowych przygotowaniach do Bożego Narodzenia papież podkreślił, że trzeba czekać na Pana "z radością, nawet z sercem wśród utrapień, w kryzysach życiowych i dramatach historii".
Konieczne, wskazał Franciszek, jest czuwanie i uwaga.
"Bądźcie uważni, nie rozpraszajcie się, to znaczy bądźcie czujni. Właśnie to oznacza czuwanie: nie pozwalać na to, aby serce się rozleniwiło, a życie duchowe rozmiękło się w przeciętności"
- wyjaśnił.
Papież przestrzegał, że trzeba uważać, aby nie stać się "chrześcijaninem uśpionym", bez duchowego zapału, bez żarliwości w modlitwie, "modlącym się jak papugi, bez entuzjazmu dla misji, bez pasji dla Ewangelii".
"To chrześcijanie patrzący zawsze wstecz, niezdolni do tego, by spoglądać na horyzont" - zauważył.
"To wszystko prowadzi do drzemki", do "inercji, popadania w apatię, obojętność wobec wszystkiego z wyjątkiem tego, co jest dla nas wygodne" - stwierdził Franciszek.
"Wiemy, że jest wielu uśpionych chrześcijan, znieczulonych przez duchową światowość" - przyznał.
"Potrzebujemy czujność i - wskazał - by nie dać się obciążyć przez życiowe zmartwienia".
Na placu Świętego Piotra stoi już wielka choinka, przywieziona z Trydentu i trwa budowa szopki. Figury do niej w tym roku pochodzić będą z Peru.