Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Węgry zaostrzają przepisy przeciwepidemiczne

Rząd Węgier zaostrza przepisy przeciwepidemiczne. Zamknięte zostaną przedszkola i szkoły podstawowe, podobnie jak wszystkie sklepy z wyjątkiem spożywczych, aptek i drogerii - zapowiedział w czwartek szef kancelarii premiera Węgier Gergely Gulyas na konferencji prasowej online.

"Rząd podjął następujące decyzje: w sferze oświaty zamykamy przedszkola i szkoły podstawowe do 7 kwietnia, a więc do końca wiosennej przerwy" - oznajmił Gulyas, dodając, że szczegóły przejścia tych placówek na nauczanie zdalne zostaną podane później.

Szkoły średnie i uniwersytety nadal będą funkcjonować online.

Ponadto od 8 do 22 marca zostaną zamknięte sklepy. Wyjątkiem będą tylko sklepy spożywcze, apteki, drogerie i stacje benzynowe. W tym czasie nie będą też działać punkty usługowe z wyjątkiem prywatnych placówek ochrony zdrowia.

Treningi sportowe i mecze z udziałem osób uznanych oficjalnie za sportowców będą się zaś mogły odbywać tylko bez udziału publiczności.

Gulyas zaapelował przy tym do pracodawców, by w miarę możliwości zapewniali zatrudnionym pracę zdalną.

Podkreślił, że dane epidemiczne wyraźnie wskazują na gwałtowny wzrost liczby zakażeń koronawirusem i zgonów na Covid-19. W ciągu ostatniej doby stwierdzono 6278 nowych zakażeń - najwięcej od trzech miesięcy. Zmarło też 152 chorych na Covid-19 - najwięcej od 23 grudnia. Rośnie również liczba osób hospitalizowanych, które wymagają pomocy respiratora przy oddychaniu.

Jak podkreślił, wskaźnik reprodukcji koronawirusa jest obecnie na Węgrzech jednym z najwyższych w Europie.

Gulyas ocenił, że w przyszłym tygodniu Węgry będą już krajem UE o największym odsetku osób szczepionych, ale "nawet takie tempo nie wystarczy do tego, żeby zatrzymać rozprzestrzenianie się wirusa, a szczególnie jego mutacji". Dodał, że mimo stosowania szczepionek rosyjskiej i chińskiej w ciągu najbliższych 2-3 tygodni nie uda się osiągnąć ochrony grupowej i dlatego konieczne jest radyklane ograniczenie kontaktów społecznych.

Według Gulyasa, że gdyby nie zaostrzono obecnie przepisów, to nie tylko rosłaby liczba zakażeń i zgonów, ale także opóźniłoby się w przyszłości otwarcie kraju i powrót do normalności.

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

NAJNOWSZE Świat