Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Wypadek autokaru na Węgrzech. Jest decyzja w sprawie aresztu dla kierowcy

Kierowca polskiego autokaru został aresztowany na 30 dni - zdecydował sąd w Miszkolcu. Według wstępnych ustaleń prokuratury mężczyzna miał zasnąć za kierownicą z powodu zmęczenia. W wypadku zginęło 12 osób, a dziesięć zostało bardzo ciężko rannych.

Autor:

Węgry: miesiąc aresztu dla kierowcy polskiego autokaru

Podejrzany nie złożył jeszcze wyjaśnień. Według informacji uzyskanych w toku dotychczasowego postępowania, do wypadku doszło prawdopodobnie wskutek zaśnięcia kierowcy za kierownicą

– powiedział Tamas Barko, rzecznik prasowy prokuratury regionu Borsod-Abauj-Zemplen.

Dodał, że „obecnie nie ma nowych ustaleń w sprawie”.

W oświadczeniu opublikowanym wcześniej na stronie prokuratury regionu Borsod-Abauj-Zemplen stwierdzono, że „kierowca nie był w stanie zapewniającym bezpieczne prowadzenie pojazdu; zasnął z powodu zmęczenia, w wyniku czego autobus zjechał z jezdni w prawo przez pas awaryjny, a następnie przewrócił się na bok na skarpie przy autostradzie”.

Przypomniano, że kierowca został zatrzymany przez policję, która przesłuchała go w charakterze podejrzanego o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego skutkującego śmiercią wielu osób.

Zdaniem prokuratury istnieje ryzyko, że podejrzany może uciec, ukrywać się lub utrudniać postępowanie dowodowe, dlatego na wniosek policji wystąpiono do sądu o zastosowanie wobec niego aresztu tymczasowego.

12 osób zginęło 

Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezoekeresztes na północnym wschodzie kraju. Autokarem podróżowało 59 obywateli Polski - 57 pasażerów oraz dwóch kierowców - wracających z pielgrzymki w Bośni i Hercegowinie.

Wskutek zdarzenia 12 osób zginęło, 10 trafiło w bardzo ciężkim stanie do szpitali na Węgrzech, a pozostałych 37 pasażerów odniosło lekkie obrażenia. Wszystkie ofiary śmiertelne to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego. Większość podróżnych pochodziła z Podkarpacia, a dwie osoby z województwa małopolskiego. Węgierska policja poinformowała we wtorek że sekcje zwłok ofiar powinny zakończyć się w piątek 21 sierpnie i wtedy mogą zostać przetransportowane do Polski.

W poniedziałek wieczorem na lotnisku w Jasionce pod Rzeszowem wylądował samolot z pierwszą grupą Polaków poszkodowanych w wypadku. Do kraju wróciło 21 osób. Pięć z nich trafiło do szpitali, a 16 wróciło do domów.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

NAJNOWSZE Świat