- Z głębokim niepokojem wciąż śledzę sytuację na Bliskim Wschodzie, a także w innych regionach świata rozdzieranych przez wojnę i przemoc. Nie możemy pozostawać w milczeniu wobec cierpienia tak wielu bezbronnych ludzi, będących ofiarami tych konfliktów - powiedział Ojciec Święty.
- To, co je rani, rani całą ludzkość. Śmierć i ból, spowodowane przez te wojny, są skandalem dla całej rodziny ludzkiej i wołaniem w obliczu Boga. Ponawiam z mocą apel o trwanie w modlitwie, aby zakończyły się działania zbrojne i by tworzyły się nareszcie ścieżki pokoju, oparte na szczerym dialogu i poszanowaniu godności każdej osoby - oświadczył Leon XIV.
Uwolnienie serc
W rozważaniach przed południową modlitwą podkreślił: - Łaska Jezusa rozjaśnia świat, który zdaje się nieustannie poszukiwać nowości i zmiany, nawet za cenę poświęcenia tego, co ważne; czasu, sił, wartości, uczuć, jak gdyby sława, dobra materialne, rozrywki czy przelotne relacje mogły napełnić nasze serca albo uczynić nas nieśmiertelnymi.
Jest to symptom potrzeby nieskończoności, którą każdy z nas nosi w sobie, a której zaspokojenia nie można jednak powierzyć temu, co przemija. Nic, co skończone, nie zdoła ugasić naszego wewnętrznego pragnienia
- dodał.
Leon XIV mówił o potrzebie uwolnienia serc od przyzwyczajeń, uwarunkowań i sposobów myślenia, które - dodał - „niczym głazy zamykają nas w grobowcach egoizmu, materializmu, przemocy i powierzchowności”. - W tych miejscach nie ma życia, a jest tylko zagubienie, niezaspokojenie i samotność - ostrzegł.
W spotkaniu z papieżem uczestniczyło wielu Polaków z biało-czerwonymi flagami.