Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

W masakrze islamisty zginął polski kierowca. Teraz, po pięciu latach, zmarła kolejna osoba

19 grudnia 2016 r. Tunezyjczyk Anis Amri, któremu niemieckie władze odmówiły azylu, uprowadził polską ciężarówkę, zabił kierowcę – Łukasza Urbana i wjechał w tłum ludzi, zabijając 12 osób, a ponad 60 raniąc. Jak podają media, liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 13. W wyniku odniesionych poważnych obrażeń głowy zmarł Sascha Huesges.

Autor:

Podczas zamachu 44-letni wówczas mężczyzna zaangażował się w udzielanie pierwszej pomocy poszkodowanym. Ratując innych doznał poważnego urazu głowy – prawdopodobnie został uderzony belką. Od tamtej pory musiał znajdować się pod stałą opieką. Zmarł 5 października.

Jak informuje RBB24, ocalone osoby domagają się oficjalnego uznania zmarłego jako 13. ofiary zamachu. W liście do Kancelarii senatu Berlina i Izby Reprezentantów grupa ocalonych i rodzin ofiar poprosiła o umieszczenie nazwiska Saschy Huesgesa na pomniku, poświęconym pamięci ofiar ataku z 19 grudnia 2016 r. jako wyraz uznania i szacunku dla jego zaangażowania oraz postawy.

W liście do posłów i Kancelarii Senatu wnioskodawcy apelują o „niebiurokratyczną realizację” – tak, by nazwisko zmarłego dołączyło do 12 nazwisk ofiar na pomniku przed piątą rocznicą wydarzenia – 19 grudnia tego roku.

„W Senacie było jasne (...), że to ktoś, kto powinien być postrzegany jako ofiara”

– skomentował we wtorek po zakończeniu posiedzenia senator ds. finansów Matthias Kollatz (SPD).

19 grudnia 2016 r. Tunezyjczyk Anis Amri, któremu niemieckie władze odmówiły azylu, uprowadził polską ciężarówkę, zabił kierowcę – Łukasza Urbana i wjechał w tłum ludzi, zabijając 12 osób, a ponad 60 raniąc.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej