Halloween ma pogańskie pochodzenie, jednak w USA od lat 50-tych promowano ten dzień jako czas zabaw rodzinnych i przyjęć. Odcinano się od okultystycznych rytuałów a 31 października miał stać się dniem przebierańców i niewinną rozrywką dla dzieci, które odwiedzają domy sąsiadów, aby zbierać cukierki.
Zwyczaj przebierania się w Halloween, wywodzi się z wierzeń celtyckich. Zakładanie kostiumów i strasznych masek miało na celu ukrycie tożsamości, aby nie być rozpoznanym przez złe duchy.
Pogańskie symbole jednak pozostały; dekoracje obrazujące strachy, duchy oraz demony pojawiają się już na początku października. Nic więc dziwnego, że Halloween w Polsce się nie przyjął. W USA jest to przede wszystkim przystrajanie domów, sklepów a nawet szkół.
W Los Angeles, stolicy filmu, ale także siedzibie wielu artystów, w różnych częściach miasta pojawiają się przed domami inscenizacje filmów i koncertów. Już od kilku tygodni całe dzielnice błyszczą setkami kolorowych światełek, a zwiedzający przez cały weekend spacerują godzinami po okolicy.
Wielu Amerykanów od miesięcy planowało zorganizowanie zabaw oraz przyozdobienie domu i ogrodu, aby zachwycić przychodniów i mieć ciekawszą oraz bardziej efektowną dekorację niż sąsiedzi.
Twórcy wystawiają przed posesjami rekwizyty oraz wykonane własnoręcznie dzieła sztuki, które służą do tworzenia scenek z produkcji teatralnych i filmowych.
Powstają także dźwiękowo – świetlne przedstawienia. Wszystko to nabiera szczególnego wymiaru po zachodzie słońca, kiedy wrażenie robią setki migoczących lampek oraz efekty dźwiękowe.