"Nord Stream 2 to polityczna broń, podważająca bezpieczeństwo energetyczne Europy i dotykająca kilku wschodnioeuropejskich, nordyckich i bałtyckich krajów" - stwierdziła jedna z autorek poprawki, deputowana Demokratów Marcy Kaptur z Ohio.
Poprawka ma na celu unieważnienie decyzji Departamentu Stanu o odstąpieniu od nałożenia uchwalonych przez Kongres sankcji - powołując się na bezpieczeństwo narodowe - przeciwko zarejestrowanej spółce Nord Stream AG i jej prezesowi Matthiasowi Warnigowi.
Thrilled @RepAndyHarrisMD and my amendment to repeal the Nord Stream 2 sanctions waiver in FY22 was unanimously adopted in SFOPs Approps.
— Marcy Kaptur (@RepMarcyKaptur) July 1, 2021
The US Congress stands by our Central and Eastern European allies against Russian malign influence and energy coercion on a bipartisan basis. pic.twitter.com/PfBlwGYiQR
- Te sankcje nie były opcjonalne i to, że Departament Stanu w ten sposób użył wyjątku mówiącego o interesie bezpieczeństwa narodowego było nieczystym zagraniem - mówi Polskiej Agencji Prasowej osoba zaangażowana w prace nad poprawką. - Prawda jest taka, że w Kongresie do dziś pozostał niesmak po tej decyzji.
Szanse, że ruch ten coś zmieni, są jednak niewielkie. Mimo szerokiego poparcia obydwu partii w Kongresie, przed projektem długa droga: musi zostać jeszcze przegłosowany przez obie izby Kongresu i podpisany przez prezydenta, który odstąpił od sankcji ze względu na chęć uniknięcia nieporozumień z Niemcami.Ponadto trwają rozmowy między Waszyngtonem i Berlinem dotyczące tego, jak Niemcy mogłyby ograniczyć negatywne skutki. Zawarcie porozumienia - być może jeszcze w lipcu - otworzy drogę do rozpoczęcia działalności gazociągu.