Widmo ataku Rosji na Ukrainę postawiło na nogi przywódców na całym świecie. Amerykanie zdecydowali się na dodatkowe wsparcie wschodniej flanki NATO, wysyłając dodatkowe wojska m.in. do Polski i Rumunii. W naszym kraju ta decyzja, zapewniająca większe bezpieczeństwo, spotkała się z pozytywnym odzewem. Ale nie wszyscy są zadowoleni - Joe Bidena skrytykowali... producenci lodów Ben&Jerry's.
- Nie można jednocześnie zapobiegać i przygotowywać się do wojny. Wzywamy prezydenta Bidena do deeskalacji napięć i pracy na rzecz pokoju, zamiast przygotowywać się do wojny. Wysłanie kolejnych tysięcy żołnierzy amerykańskich do Europy w odpowiedzi na groźby Rosji wobec Ukrainy tylko podsyca płomień wojny
- napisała znana sieć lodów.
You cannot simultaneously prevent and prepare for war. ⁰⁰We call on President Biden to de-escalate tensions and work for peace rather than prepare for war. ⁰⁰Sending thousands more US troops to Europe in response to Russia’s threats against Ukraine only fans the flame of war.
— Ben & Jerry's (@benandjerrys) February 4, 2022
To ta sama marka, która w przeszłości angażowała się w lewicowe akcje, na przykład działając na rzecz społeczności LGBT. Przypomnijmy, że w taki sposób marka Ben&Jerry's zareagowała na słynną już naklejkę "Gazety Polskiej":
Żaryn: Wstydźcie się! To działanie na korzyść agresora
Wróćmy jednak do tematu Rosji i potencjalnego ataku na Ukrainę oraz militarnego wsparcia Stanów Zjednoczonych we wschodniej Europie. Na wpis "lodziarzy" zareagował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. -Wstydźcie się - napisał im w języku angielskim. Dodał także wpis po polsku, w którym podkreślił, że tego typu apele to działanie na korzyść agresora, czyli Kremla.
To działanie na korzyść agresora - Kremla - i próba przerzucenia na Zachód odpowiedzialności za agresję Rosji.
— Stanisław Żaryn (@StZaryn) February 6, 2022
2/2
Co ciekawe, do dyskusji pod postem marki lodów włączył się też Radosław Sikorski. Polityk Platformy Obywatelskiej zaapelował, by Ben&Jerry's trzymali się robienia dobrych lodów, a geopolitykę zostawili dorosłym. W tym przypadku nawet z nim trudno się nie zgodzić.