Na zamieszczonym przez "Washington Post" nagraniu z incydentu widać, jak kobieta i mężczyzna w średnim wieku obmazują czerwoną i czarną farbą piedestał oraz szkło chroniące rzeźbę.
- "Ta sztuka jest piękna, ale niszczymy ją za sprawą zmiany klimatu" - powiedziała kobieta, domagając się, by rząd "powiedział prawdę o tym, co się dzieje z klimatem". Oboje zostali wyprowadzeni z galerii i zatrzymani przez policję.
- "Jednoznacznie potępiamy to zachowanie" - skomentowała dyrektor NGA Kaywin Feldman. Jak dodała, rzeźba została zdjęta z wystawy, a eksperci od konserwacji analizują ją pod kątem potencjalnych szkód.
Jest to już kolejny taki protest aktywistów klimatycznych w ostatnich miesiącach. Wcześniej inni działacze oblali "Słoneczniki" Vincenta Van Gogha zupą pomidorową w Galerii Narodowej w Londynie, a w Poczdamie zaatakowany ziemniakami został obraz "Stogi siana" Claude'a Moneta. Z kolei w muzeum Uffizi we Florencji aktywiści przykleili ręce do obrazu Sandro Boticellego "Wiosna".
"Mała czternastoletnia tancerka" Edgara Degasa jest jedną z najbardziej znanych rzeźb XIX-wiecznego francuskiego artysty. W waszyngtońskiej galerii znajduje się oryginał dzieła, wykonany z wosku.
Protesters smeared paint on the case and pedestal of Edgar Degas’s “Little Dancer Aged Fourteen” sculpture in the National Gallery of Art in D.C. to bring attention to the climate crisis and demand that President Biden declare a climate emergency. https://t.co/FWiuFqJzId pic.twitter.com/8AQkeIWlQH
— The Washington Post (@washingtonpost) April 27, 2023