Marek Wałkuski, korespondent Polskiego Radia w USA, zapytał Joe Bidena przed wylotem do Filadelfii, czy ułatwi wejście Ukrainy do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Prezydent USA odpowiedział przecząco.
- Muszą spełnić te same standardy. Pokazali wszelkie zdolności związane z koordynacją militarną, ale jest też kwestia czy system jest bezpieczny, czy nie jest skorumpowany, czy spełnia standardy, jakie obowiązują inne kraje NATO. Myślę, że są do tego zdolni i to osiągną, ale nie jest automatyczne
– stwierdził amerykański prezydent.
Zapytałem @POTUS czy ułatwi Ukrainie wejście do NATO. „Nie”- odpowiedział Biden i dodał, że Ukraina musi spełnić te same standardy co inne kraje. Wyraził jednak przekonanie, że jest do tego zdolna i to osiągnie. @polskieradiopl pic.twitter.com/3INtT66hbh
— Marek Wałkuski (@Marekwalkuski) June 17, 2023
W piątek "Washington Post" oraz Politico informowały, że Biden wstępnie poparł propozycję sekretarza generalnego NATO, Jensa Stoltenberga, żeby w przypadku Ukrainy zrezygnować z wymogu przejścia przez mechanizm Membership Action Plan (MAP). Miałoby to oznaczać "szybszą ścieżkę" akcesji Ukrainy do NATO. Nie wskazano jednak konkretniejszego harmonogramu.
Wyeliminowanie MAP-u jako wymogu akcesji - jak zrobiono w przypadku Szwecji i Finlandii - przyspieszy ewentualny proces akcesji, choć Ukraina nadal będzie musiała dokonać szeregu reform.
Podczas piątkowej konferencji prasowej, Stoltenberg powiedział, że oficjalne zaproszenie Ukrainy do NATO nie będzie tematem nadchodzącego szczytu w Wilnie 11-12 lipca.
- Nie będziemy dyskutować nad zaproszeniem Ukrainy do NATO, ale nad tym, jak przybliżać Ukrainę do Sojuszu
- zadeklarował sekretarz generalny NATO.