Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Amerykańskie kobiety się zbroją. Stanowią już niemal połowę nowych posiadaczy broni

Od 2020 roku w USA trwa ogromny boom na rynku broni. Nowe badanie wykazało, że napędzany jest w ogromnym stopniu przez kobiety, które stanowiły niemal połowę klientów sklepów z bronią, znacznie wzrósł także odsetek kupujących broń członków mniejszości etnicznych.

Broń palna zawsze sprzedawała się w USA dobrze, ale 2020 r. był absolutnie rekordowy. W USA broń nie jest rejestrowana, ale każdy klient przed jej nabyciem musi przejść proces sprawdzenia przez FBI pod kątem niekaralności. Według firmy Small Arms Analytics w 2019 roku FBI wykonała 13,9 milionów takich sprawdzeń. W 2020 roku było ich już 23 miliony. Faktyczna ilość kupionej przez Amerykanów legalnej broni najprawdopodobniej była większa gdyż przy zakupie kilku sztuk naraz przechodzi się tylko jedno sprawdzenie. Wzrost popularności broni doprowadził w USA także do kryzysu na rynku amunicji, w sklepach zaczęło brakować najpopularniejszych kalibrów jak 9mm czy 5,56, a ich ceny drastycznie wzrosły.

Eksperci od rynku broni uważają, że na zwiększenie sprzedaży broni wpływ miała trudna sytuacja polityczna. W marcu 2020 r. FBI dokonało o milion sprawdzeń więcej niż rok wcześniej, w tym miesiącu w wielu stanach zaczęły się też pandemiczne lockdowny. Kolejne wzrosty miały miejsce w czerwcu (3,9 miliona w porównaniu do 2,3 w 2019) i w lipcu (3,6 do 2), kiedy miały miejsce wyjątkowo brutalne zamieszki, oraz w listopadzie (3,6 do 2,6) i grudniu (3,9 do 2,9). Na razie nic nie wskazuje, żeby rosnący trend miał się odwrócić.

Kobiety masowo się zbroją

Wstępne wyniki tegorocznego Narodowej Ankiety o Broni Palnej, największego amerykańskiego badania w tym temacie, przyniosły zaskakujące wyniki. Od stycznia 2019 do kwietnia tego roku broń palną po raz pierwszy w życiu kupiło 9 milionów Amerykanów. Aż 3,5 miliona z nich to kobiety. To zaskakująca zmiana bo rynek od dekad był zdominowany przez mężczyzn, szacuje się, że wśród posiadaczy broni kobiety stanowią w USA od 10 do 20 proc. Nowi klienci sklepów z bronią byli również bardziej zróżnicowani rasowo. 55 proc. była biała, 21 proc. była czarna a 19 proc. to Latynosi. Dla porównania wśród osób, które kupiły w tym okresie nową broń, ale posiadały ją wcześniej, 71 proc. było mężczyznami a 74 proc. było białymi.

Wiele amerykańskich organizacji strzeleckich już zauważyło ten trend. Najstarsza i najsłynniejsza z nich, NRA, pochwaliła się ostatnio, że ich instruktorzy wyszkolili cztery tysiące kobiet z mniejszości narodowych mieszkających w Detroit, jednym z najbardziej niebezpiecznych amerykańskich miast, w bezpiecznym obchodzeniu się z bronią i jej stosowaniu do samoobrony. „W zeszły weekend wyszkoliłem 4 tysiące sympatycznych kobiet aby upewnić się, że nie będą ofiarami” - powiedział prowadzący ten kurs czarnoskóry instruktor Rick Ector - „Tu nie chodzi o politykę, tu chodzi o zdrowy rozsądek”. Dodał, że jakby przepisy dotyczące broni były skuteczne, to rządzone od dekad przez lewicę Detroit byłoby jednym z najbezpieczniejszych miast w USA, podczas gdy w 2020 r. liczba morderstw wzrosła tam o 19 proc. a liczba strzelanin aż o 53 proc.

Panie się zrzeszają

Pojawiły się również liczne organizacje specjalnie dla kobiet. Jedną z nich jest NotMeSD. Została założona w 2019 r. przez aktywistkę Wendy Hauffen na fali ruchu #Metoo. Powiedziała, że jej zdaniem sytuację z atakami seksualnymi czy przemocą domową jest świadomość przestępców, że ich ofiara może być uzbrojona. Wolontariuszki tej organizacji pomagają kobietom w wyborze odpowiedniej dla nich broni, formalnościami przy jej zakupie i w szkoleniu z jej używania i zasad bezpieczeństwa. Na chwilę obecną wyszkoliły ponad 400 kobiet.

Jedną z nich jest 39-letnia czarnoskóra Kanisha Johnson, która dołączyła do nich w tym roku i kupiła już Glocka w kalibrze 9 mm. W 2017 r. sama stała się ofiarą przemocy z bronią palną kiedy jej partner i ojciec jej dzieci nieomal zabił ją strzałem w głowę. Początkowo sam widok broni budził w niej traumatyczne wspomnienia, ale teraz twierdzi, że jest zadowolona z tego, że się przemogła i czuje, że dzięki swojemu pistoletowi może lepiej chronić siebie i swoje dzieci. „Jeśli taka sytuacja ponownie się zdarzy, to chcę być lepiej chroniona”.

Inną kobietą, która skorzystała z pomocy NotMeSD była 74-letnia właścicielka firmy ogrodniczej Elaine Pierce. Powiedziała mediom, że przekonały ją do tego zamieszki BLM (Black Lifes Metter) w sąsiednim przedmieściu San Diego. Stwierdziła, że w przeszłości była już świadkiem zamieszek, ale zawsze widziała na nich policję pilnującą porządku. Tylu nowych właścicieli broni twierdzi, że obawia się zamieszek, że założycielka oddziału kobiecego klubu strzeleckiego A Girl and a Gun, 64-letnia Judi Wells, nagrała nawet specjalny program tłumaczący jak je przetrwać.

Rynek zbrojny się bogaci

Te doniesienia to bardzo dobre wiadomości dla amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego produkującego na rynek cywilny. Od dłuższego czasu fabryki broni próbowały przekonać kobiety do kupowania ich produktów. W tym celu zmieniły swój marketing, rezygnując z pełnych testosteronu i kobiet w bikini reklam wycelowanych w mężczyzn. W ich produktach pojawił się również trend nazywany przez ekspertów „shrink it and pink it” - wypuszczania na rynek broni o mniejszych gabarytach, bardziej dostosowanej do kobiecych dłoni, oraz rezygnacji z agresywnej militarnej statystyki. Wygląda na to, że ich wysiłki zaczynają w końcu przynosić rezultaty. 

Te informacje to może być też problem dla lewicy. W USA kwestia dostępu do broni jest od dawna sprawą polityczną a lewica w ostatnich latach jest wyjątkowo agresywna w temacie odebrania jej Amerykanom, uczynili z tego jeden ze swoich głównych postulatów. Już kiedy pojawiały się doniesienia o rekordowej sprzedaży przedstawiciele środowisk strzeleckich zauważali, że może to mieć znaczący wpływ na popularność tego postulatu gdyż wielu Amerykanów kupując po raz pierwszy legalną broń dowiedziało się, że nie ma w tym nic strasznego a wbrew lewicowej propagandzie przepisy dbają o to, żeby nie wpadła w niepowołane ręce. Teraz okazuje się, że ten proces miał miejsce także wśród mniejszości etnicznych i kobiet, które znacznie częściej od białych mężczyzn popierają lewicę.

Źródło: Fox Buisness, Fox News, CNN

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane