PODMIANA - Przestają wierzyć w Trzaskowskiego » CZYTAJ TERAZ »

Specjalne względy dla Niemiec w Brukseli. Anna Moskwa: Będziemy badać podstawy prawne tej decyzji

- Myślę, że dzisiaj - bez względu, jakie podejście miały państwa do 2035 roku - ten sposób wyjątkowego potraktowania jednego państwa członkowskiego [Niemiec] był dla wszystkich trudny do zaakceptowania. Ja się odniosłam do tego, że jest to nietransparentny proces i rozczarowujący w swoim brzmieniu. Będziemy badać podstawy prawne tej decyzji z ostatniej chwili - powiedziała minister klimatu i środowiska Anna Moskwa po posiedzeniu Rady UE, na którym głosowano redukcję emisji CO2 do 2035.

Fot.Tomasz Jędrzejowski/ Gazeta Polska

Rada UE przyjęła we wtorek rozporządzenie określające bardziej rygorystyczne normy emisji CO2 dla nowych samochodów osobowych i dostawczych. Regulacja zakłada 100 proc. redukcji emisji dwutlenku węgla w przypadku nowych pojazdów po 2035 roku. Nowe przepisy określają następujące cele: redukcja emisji CO2 o 55 proc. dla nowych samochodów osobowych i o 50 proc. dla nowych samochodów dostawczych w latach 2030-2034 w porównaniu z poziomami z 2021 r.; 100 proc. redukcji emisji CO2 zarówno dla nowych samochodów osobowych, jak i dostawczych od 2035 roku.

Podczas głosowania nad rozporządzeniem przeciwko zagłosowała m.in. Polska, reprezentowana przez minister Annę Moskwę.

- Największe emocje budzi przegłosowany dzisiaj zakaz rejestracji aut spalinowych po roku 2035. I właśnie: czy dzisiaj został przegłosowany ten zakaz? Polska była przeciwko temu rozwiązaniu. Włosi się wstrzymali. Bułgarzy i Rumuni również, gdzie de facto jest to głos przeciwko, jeśli te głosy liczymy. Ważniejsze jednak jest to, co się działo w ostatnich tygodniach - mówiła Moskwa dziennikarzom po zakończeniu posiedzenia unijnych ministrów odpowiedzialnych w swoich rządach za kwestie energetyki.

Poinformowała, że na etapie przygotowywania założeń i dokumentów do zakazu rejestracji aut spalinowych po 2035 roku KE przekonywała państwa członkowskie - powołując się na analizy - że rynek jest gotowy na takie rozwiązanie.

- Tymczasem kilka tygodni temu Niemcy rozpoczęły zupełnie inny proces. Proces przekonywania, że Europa nie jest gotowa. Że równie dobrym rozwiązaniem dla aut spalinowych są e-paliwa (paliwa syntetyczne). Po tym nietransparentnym, ukrytym procesie, który Niemcy prowadziły na poziomie Komisji Europejskiej i wybranych państw członkowskich, dziś Niemcy wycofały swój sprzeciw, poparły dokument, a jednocześnie KE (...) zobowiązała się, że doprecyzuje zasady dotyczące e-paliw. Włosi próbowali to samo dla siebie wywalczyć w zakresie biopaliw - nie dostali takiego wyjątku

– ujawniła szefowa polskiego resortu klimatu i środowiska.

- To pokazuje "powagę" całego pakietu Fit for 55, "powagę" tych analiz przygotowania rynku i podejście (KE) do innych państw członkowskich. Myślę, że dzisiaj - bez względu, jakie podejście miały państwa do 2035 roku - ten sposób wyjątkowego potraktowania jednego państwa członkowskiego był dla wszystkich trudny do zaakceptowania. Ja się odniosłam do tego, że jest to nietransparentny proces i rozczarowujący w swoim brzmieniu. Będziemy badać podstawy prawne tej decyzji z ostatniej chwili. To była najważniejsza i najgorsza wiadomość dnia dzisiejszego. Z jednej strony brak zakazu i równorzędność e-paliw, z drugiej - ta wyjątkowa sytuacja - skonstatowała Anna Moskwa.

- Oczywiście, nie mówimy, że w Polsce nie jesteśmy w stanie wypracować tych e-paliw. Bardziej chodzi o podejście, analitykę, wiarygodność danych, na których opiera się Komisja przy tak ważnych decyzjach dla społeczeństwa. Taki zakaz jest szkodliwy dla gospodarek, dla naszych społeczeństw i całego transportu europejskiego. Niewiarygodny co do postawy prawnej i podstawy analitycznej

– podsumowała polska minister.

Niemcy na początku marca zablokowały w ostatniej chwili unijne rozporządzenie, przewidujące redukcję emisji CO2 z nowych pojazdów do zera od 2035 roku i nakładające na producentów samochodów obowiązek stosowania jedynie silników elektrycznych.

Tekst rozporządzenia był w październiku 2022 roku uzgodniony między państwami członkowskimi UE i negocjatorami Parlamentu Europejskiego i został zatwierdzony w połowie lutego przez PE.

Technologia paliw syntetycznych jest kwestionowana przez organizacje pozarządowe, zajmujące się ochroną środowiska, które uważają ją za kosztowną, energochłonną i zanieczyszczającą środowisko.

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

md