Szef CDU Friedrich Merz chce, aby Bundestag wezwał rząd do dostarczenia ciężkiej broni Ukrainie. Przewodniczący frakcji CDU/CSU ogłosił zamiar poddania dostawy broni ciężkiej pod głosowanie w parlamencie, licząc, że CDU/CSU, FDP i Zieloni mieliby większość. Sprawa ta wywołała poważną dyskusję w niemieckich mediach, które spekulują, że to głosowanie mogłoby doprowadzić do rozpadu rządu.
Przełomowy moment
Zapytaliśmy profesora Pawła Sorokę, politologa Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach o to, czy jego zdaniem możliwy jest scenariusz, w którym CDU/CSU zastąpi SPD w niemieckiej koalicji rządowej. - Jeżeli ktoś jest u władzy, to chce tę władzę utrzymać. Jeżeli będzie realne widmo utraty tej władzy, to SPD może to zweryfikować i dokonać korekty w swojej polityce, jeżeli chodzi o stosunek do Rosji, bo to zawsze jest gra interesów - ocenił.
- Teraz jesteśmy w takim momencie na świecie, w którym gwałtownie przyśpieszyły zmiany. To, co widzimy na wschodzie, to nie tylko wojna, ale także kryzys międzynarodowy, który tworzy nową mapę geopolityczną świata. W takich przełomowych momentach takie przetasowania w rządach są bardziej możliwe niż w czasach pokoju
- zaznaczył.
Zmiana podejścia
Obecny szef CDU Friedrich Merz uchodzi za polityka bardziej antyrosyjskiego niż była liderka tej partii Angela Merkel. Zapytaliśmy politologa, czy jego zdaniem możliwe byłoby to, że gdyby CDU/CSU doszło do władzy, to zmieniłaby się dotychczasowa niemiecka polityka wobec Rosji. - W polityce wszystko jest możliwe. Nie można tego wykluczyć - ocenił.
- Niewykluczone, że samo SPD pozostanie w rządzie i zmieni swoją politykę wobec Rosji. Pamiętajmy, że Niemcy są także członkiem NATO oraz Unii Europejskiej. I jest pytanie, jak bardzo ich polityka może się różnić od polityki wiodących państw, w przypadku NATO myślę głównie o Stanach Zjednoczonych. Niemiecki rząd musi pamiętać, że te różnice w podejściu do wojny na Ukrainie osłabiają te stosunki. To może spowodować zmiany w podejściu niemieckich elit
- zauważył.
Inne czynniki
Nasz rozmówca podkreślił, że w rządowej koalicji są znaczące różnice w sprawie udzielenia pomocy militarnej Ukrainie. - SPD jak wiemy, jest przeciwko dostarczaniu ciężkiego uzbrojenia, Zieloni są za - powiedział. - Sprawy militarne to jednak niejedyna kwestia, jaką niemieccy politycy biorą pod uwagę. Pamiętajmy, że istnieje coś takiego, jak interesy gospodarcze. Zarówno zaplecze CDU, jak i SPD dotychczas były za tym, żeby te stosunki gospodarcze z Rosją były rozległe, czego wyrazem są między innymi kwestie Nord Stream 2 - dodał.