Jak uznał sąd ze względu na swoją "sławę jednego z najbardziej wpływowych polityków niemieckich" Spahn powinien znosić doniesienia o swojej prywatnej sytuacji finansowej. Dla kształtowania się opinii politycznej "istotne znaczenie" miało to, jak przedstawiciele narodu zarabiają na życie i jak są sytuowani finansowo. Pozwala to na wyciągnięcie wniosków "co do ich niezależności politycznej, ich zdolności biznesowych, ale także ich orientacji politycznej".
Spahn i jego mąż wystąpili najpierw z udanym pozwem przeciwko mediom, które podały cenę zakupu nieruchomości wynoszącą około czterech milionów euro. Sąd Krajowy w Hamburgu uznał, że było to niedopuszczalne "zaglądanie do portfela" i naruszenie prywatności Spahna. W drodze tymczasowego nakazu zakazano podawania tej informacji - przypomina "Tagesspiegel".
"W kolejnej instancji sąd w Hamburgu spojrzał na to zupełnie inaczej i zobowiązał Spahna i jego męża do pokrycia większości kosztów"
- informuje dziennik. Nabycie "niezwykle drogiej nieruchomości", za którą nie można było łatwo zapłacić nawet z wynagrodzeniem ministra federalnego, mogło również "wywołać dyskusje na temat ogólnej struktury cen na rynku nieruchomości" - uważają sędziowie.
Sędziowie wyraźnie odrzucili również względy sądu niższej instancji, że informacje dotyczące finansowania "przeciekły" bezprawnie i w związku z tym nie powinny być ogłaszane. Również w tym przypadku, zdaniem sądu, przeważa interes publiczny.
Po śledztwach dziennikarskich przeprowadzonych przez różne media okazało się, że Spahn nie tylko nabył wraz ze swoim mężem Danielem Funke willę za cztery miliony euro w eleganckiej dzielnicy Berlina, ale także dwa mieszkania, z których jedno jest jego wyłączną własnością. Minister kupił jedno z mieszkań za około 1 mln euro od byłego menedżera farmaceutycznego, którego później wprowadził na stanowisko szefa Gematik, spółki, w której rząd federalny posiada większościowe udziały. Gematik ma promować cyfryzację w sektorze opieki zdrowotnej.
Spahn uważa to wszystko za sprawę prywatną i podjął kroki prawne przeciwko mediom, które opublikowały cenę zakupu willi, m.in. przeciwko "Tagesspiegel".