Delegacja PE złożona z dziewięciorga europosłów zakończyła w tym dniu wizytę rozpoznawczą na Ukrainie. W Kijowie spotkała się ona z przewodniczącym Rady Najwyższej (parlamentu) Rusłanem Stefańczukiem i premierem Denysem Szmyhalem, a także z innymi przedstawicielami ukraińskich władz. Wcześniej delegacja udała się do Mariupola na wschodzie Ukrainy. Przed opuszczeniem kraju eurodeputowani przedstawili wstępne wnioski mediom na konferencji prasowej. W skład delegacji PE weszło dwóch polskich europosłów: Adam Bielan (Partia Republikańska/EKR) oraz Radosław Sikorski (PO/EPL).
Stanowisko PE
- Jesteśmy gotowi i już zaczęliśmy tworzyć warunki dla dyplomatycznej ścieżki deeskalacji konfliktu, bo jedno jest pewne, że Ukraina nie chce wojny (…), ale jesteśmy również gotowi, gdyby Rosja najechała zbrojnie na Ukrainę, zastosować "bezprecedensowe sankcje”
- podkreśliła przewodnicząca Podkomisji Bezpieczeństwa i Obrony PE Nathalie Loiseau.
Eurodeputowana powiedziała, że Ukraina jest pod presją Rosji - militarną, ekonomiczną i psychologiczną - jednak to Ukraina „ma wielu przyjaciół”, podczas gdy Rosja wybiera izolację.
- W chwili, gdy z Rosji w kierunku Ukrainy rozprzestrzenia się masowa dezinformacja, chcielibyśmy podkreślić, że istnieje jedność w Unii Europejskiej i jedność transatlantycka na rzecz niezależności, suwerenności i integralność terytorialnej Ukrainy
- powiedziała Loiseau.
Architektura pokoju
Przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych David McAllister dodał, że architektura pokoju i bezpieczeństwa Europy zbudowana jest na tych właśnie mocnych zasadach. - Żaden kraj nie powinien zagrażać innemu państwu i żaden kraj nie powinien planować ani prowadzić działań militarnych przeciwko innemu krajowi - oświadczył.
McAllister zaznaczył, że delegację PE tworzy dziewięcioro europosłów z bardzo różnych środowisk politycznych, z różnych państw Unii Europejskiej, którzy przyjechali, aby zbierać informacje na miejscu; wizyta delegacji PE to również sygnał wsparcia dla Ukrainy.
- Nie bez powodu wybraliśmy się na wschodnią Ukrainę, chcemy potwierdzić "niezachwiane poparcie" Parlamentu Europejskiego dla integralności terytorialnej kraju
- podkreślił.
Zdaniem McAllistera, konieczne jest, aby Unia Europejska była zjednoczona i potępiła zastraszanie Ukrainy przez Rosję w obliczu rosyjskich prób podważenia europejskiego bezpieczeństwa i demokracji.
- W tej godzinie niepewności postanowiliśmy również odwiedzić miasto Mariupol. Zdecydowaliśmy się tam pojechać, ponieważ jesteśmy zaniepokojeni działalnością rosyjskiej marynarki wojennej na morzu Azowskim, gdzie ma miejsce de facto nielegalna blokada, mająca wpływ nawet na zwykłą działalność jednostek pływających pod banderą ukraińską
- zaznaczył.
A @Europarl_EN delegation is in 🇺🇦 to show solidarity with its people.
— Roberta Metsola (@EP_President) January 31, 2022
🔘#Ukraine is independent & free to shape its future. This is non-negotiable.
🔘We will support a strong response against any threat to Ukraine's territorial integrity.
🔘We cannot let anyone divide us. pic.twitter.com/SzhWtWd0RT
The @Europarl_EN's 🇪🇺 fact-finding mission for Ukraine 🇺🇦 is underway. MEPs were briefed this morning on the military and security situation in eastern Ukraine at the Joint Forces HQ in Mariupol. They also met with members of the civil authorities in Mariupol's port. pic.twitter.com/08c6PGrpBa
— AFET Committee Press (@EP_ForeignAff) January 31, 2022
"We will continue to support Ukraine, because nothing about the future of Ukraine can be decided without the Ukrainians."
— European Parliament Audiovisual (@europarlAV) January 31, 2022
🗣️@NathalieLoiseau, co-Chair of the high-level European Parliament delegation visiting Ukraine 🇺🇦
Download full video📽️➡️https://t.co/6ZldHlDJQ9 pic.twitter.com/I6Vot53ssW