Dzisiaj Parlament Europejski przyjął wniosek grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów o dodanie do porządku obrad sesji plenarnej debaty w sprawie uznania Federacji Rosyjskiej za państwo sponsorujące terroryzm. Głosowanie nad rezolucją w tej sprawie odbędzie się w listopadzie.
EKR uzasadniała, że debata i rezolucja będą odpowiednią reakcją na brutalne ataki na obiekty cywilne na Ukrainie prowadzone przez Rosję.
W głosowaniu 201 europosłów opowiedziało się za, 99 wypowiedziało się przeciw, a 61 wstrzymało się od głosu.
Tymczasem w ubiegłym tygodniu na posiedzeniu Konferencji Przewodniczych PE przeciwko wnioskowi EKR o rezolucję i debatę wypowiedziały się grupy: Socjaliści i Demokraci, Zieloni, Lewica i Odnowić Europę.
Dziś przeciw zagłosowali przede wszystkim socjaliści, chociaż polscy europosłowie z tej frakcji - Bogusław Liberadzki, Marek Belka, Łukasz Kohut i Marek Balt - poparli wniosek, a także Lewica. Podzieleni byli Zieloni, choć znacząca część wstrzymała się od głosu. Odnowić Europę zagłosowali w znakomitej większości "za".
Europoseł Rzońca powiedział, że poniedziałkowe głosowanie jest dowodem na to, że presja ma sens.
- Parlament Europejski obudził się, ponieważ udało się w ostatnich dniach nagłośnić kompromitującą sytuację, która miała miejsce podczas posiedzenia grup politycznych. Wtedy to grupy wypowiedziały się przeciwko debacie lub wstrzymały się od głosu
- powiedział.
- Cieszymy się, że odbędzie się debata i że w listopadzie będziemy głosować nad rezolucją, co przyczyni się do ukazania prawdziwych relacji między Rosją a Unią Europejską i pozwoli odsłonić barbarzyństwo Putina i jego ludzi, również tych, którzy są z nim biznesowo związani w Europie Zachodniej - wskazał Rzońca.