- Będzie to miało wpływ na równowagę geopolityczną na świecie
- ocenił wysoki przedstawiciel Unii ds. zagranicznych, dodając, że nowa sytuacja będzie wymagała od UE większego zaangażowania w kontakty z Turcją, Iranem, Pakistanem, Indiami, Chinami i Rosją.
Cel nie został osiągnięty
Borrell przypomniał, że wojska państw NATO i sojuszników weszły do Afganistanu 20 lat temu, żeby walczyć z Al-Kaidą. Kolejnym celem była jednak budowa państwa.
- Pierwszy cel został osiągnięty. Drugi - nie
- ocenił. - Musimy przyznać, że zostały popełnione błędy, zwłaszcza jeśli chodzi o ocenę zdolności bojowych afgańskiej armii. (...) Talibowie pewnie byli zaskoczeni swoim łatwym zwycięstwem - dodał.
Rozmowy z talibami
Borrell podkreślił, że skoro talibowie wygrali wojnę, to należy z nimi rozmawiać, żeby uniknąć katastrofy humanitarnej.
- Będziemy rozmawiać z afgańskimi władzami, takimi jakie są
- zaznaczył. Zastrzegł jednak, że nie chodzi mu o oficjalne uznanie rządu talibów.
Podsumowując, Hiszpan oznajmił, że priorytetem jest obecnie zapewnienie ewakuacji w najlepszych warunkach bezpieczeństwa obywateli europejskich nadal przebywających w kraju, a także obywateli Afganistanu, którzy współpracowali z wojskami i organizacjami zachodnimi.