"Wokół trwały zaciekłe walki, a my znaleźliśmy się w samym środku. Było jak w piekle, wszystko wokół huczało i płonęło. Niebo było pełne samolotów i helikopterów. Bombardowali Borodziankę, Buczę, Makarów" - powiedział Wołodymyr Gornowski, który przez 40 dni okupacji podkijowskich miejscowości przebywał we wsi Klawdjewo położonej między Buczą a Borodzianką.
Szokująca sytuacja w obwodzie mikołajowskim na Ukrainie. Rosyjskie wojska zorganizowały ewakuację cywilów. Niczego nie świadomi ludzie, chcący wydostać się z piekła na ziemi, wsiedli do samochodów i ruszyli, by się uwolnić. Skierowani zostali... na zaminowany teren. I to nie był jeszcze koniec koszmaru.