Ukraińskim uderzeniem, które przyniosłoby największy sukces strategiczny, byłoby uderzenie na kierunku Melitopola, czyli na te tereny, przez które przebiegają trasy tranzytowe między obwodami Ługańskim i Donieckim zajętymi w 2014 roku a Krymem i tą południową częścią Ukrainy okupowaną od kilku miesięcy. Mogłoby to doprowadzić do izolacji wojsk na południu Ukrainy = ocenia w rozmowie z Niezalezna.pl gen. Andrzej Kowalski, były szef wywiadu i kontrwywiadu wojskowego.
Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski podczas wizyty w Iziumie i Bałaklii, miastach wyzwolonych spod rosyjskiej okupacji w obwodzie charkowskim na północnym wschodzie kraju, przyznał, że widok, który można tam zastać to "powtórka Buczy". Jak zaznaczył - "znów widzimy tortury, znów widzimy ruiny”.