- Zginął zawodowy fotograf i dziennikarz Maks Łewin. Zaginął 13 marca w strefie działań bojowych w obwodzie kijowskim. 1 kwietnia jego ciało znaleziono niedaleko wsi Huta Meżyhirska. Jest mi bardzo smutno, współczuję jego żonie i dzieciom
- napisał Jermak na komunikatorze Telegram.
Później prokuratura generalna oświadczyła, że dziennikarz został zabity przez rosyjskich wojskowych i że wszczęto w tej sprawie postępowanie. Według wstępnych ustaleń Łewina zabito dwoma strzałami z broni ostrej. Dziennikarz nie był uzbrojony.
На Київщині загинув фотограф Макс Левін. Документаліст зник на лінії фронту під Києвом майже три тижні тому.
— Український ветеранський фонд (@veteranfundua) April 2, 2022
Макс говорив: "Кожен український фотограф мріє зробити фото, яке зупинить війну".
Вічна памʼять.#stoprussia pic.twitter.com/GksASBI9W0
Po zaginięciu Łewina informowano, że 13 marca miał się on udać się prywatnym samochodem na linię frontu, a następnie pozostawić auto w pobliżu Huty Meżyhirskiej. Okolica, w której znalazł się dziennikarz, była wówczas obszarem intensywnych działań wojennych.