"Militaryzacja Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia przez rosyjskie siły okupacyjne nadal trwa. Zwiększa to poważnie ryzyko uszkodzenia konstrukcji izolacyjnych wzniesionych nad czwartym blokiem energetycznym stacji po jego wybuchu w 1986 roku. Takie zniszczenia nieuchronnie doprowadzą do przedostania się do atmosfery znacznych ilości radioaktywnego pyłu i skażą nie tylko Ukrainę, ale także inne kraje europejskie."
- przekazują ukraińskie służby w komunikacie z 32-ego dnia inwazji Rosji.
Zgodnie z relacją Ukraińców, rosyjskie siły mają całkowicie ignorować groźby i ostrzeżenia. Okupanci stale przewożą uzbrojenie w bezpośrednie sąsiedztwo elektrowni jądrowej.
Dziesiątki ton rakiet, pocisków artyleryjskich i amunicji moździerzowej mają być transportowane z Białorusi przez Prypeć do Czarnobyla.
"W Czarnobylu okupanci rozmieścili tymczasowe stanowisko dowodzenia Wschodniego Okręgu Wojskowego, a także stanowisko dowodzenia 38. Oddzielnej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych."
- czytamy w komunikacie.
Z uzyskanych przez Ukrainę informacji wynika, że rosyjskie siły używają amunicji, która nie spełnia norm, co zwiększa ryzyko ich detonacji podczas załadunku i transportu. A i bez tego jest niebezpieczna.
"Fakty o samodetonacji amunicji w rosyjskich składach wojskowych i arsenałach są dobrze znane i występują regularnie."
- przekazują służby.