"Izium, Donbas, rejon Morza Azowskiego, Mariupol, rejon Chersonia - to miejsca, w których rozstrzyga się los tej wojny i przyszłość naszego państwa" - powiedział Zełenski cytowany przez agencję Ukrinform.
Dodał, że wróg ma prymitywny cel - zabić tak dużo ludzi jak to możliwe i zniszczyć wszystko co widzi. "Tak się dzieje w Słowiańsku i Kramatorsku i w całym obwodzie donieckim, w Popasnej, w obwodzie ługańskim i charkowskim" - oświadczył.
Zełenski powiedział, że sojusznicy Ukrainy wreszcie dostarczają broń, o którą prosił Kijów i która "pomoże ocalić życie tysięcy osób." Wysoko ocenił ukraińskie siły zbrojne, ale dodał, że "każdy obywatel musi pracować dla zwycięstwa - w tym co robi i niezależnie gdzie się znajduje".
Wcześniej ukraiński prezydent mówił, że "rosyjskie wtargnięcie na Ukrainę było przewidziane tylko jako początek". "Potem chcą zająć też drugie kraje. Oczywiście, będziemy bronić się tyle ile trzeba, żeby złamać tę ambicję Federacji Rosyjskiej" - podkreślił.