Kanclerz Olaf Scholz niechętnie wskazuje odpowiedzialnych za łagodną politykę Niemiec wobec Kremla, ale gdyby jednak musiał, to prawdopodobnie byłaby to... Angela Merkel.
– powiedział Scholz cytowany przez Deutche Welle.
- Polska, i kraje bałtyckie są dobrze przygotowane na odcięcie dostaw gazu przez Rosję, bo od 2017 roku pracowały nad połączeniem się nowymi rurociągami, a wcześniej - nad dostępem do LNG, magazynów, dostawami z Norwegi
– ocenił z kolei Thomas O'Donnell, analityk rynku energetycznego i wykładowca prywatnego berlińskiego uniwersytetu Hertie School of Governance.
Minister energetyki Ukrainy Herman Hałuszczenko w rozmowie z niemieckim wydaniem „Wirtschaftswoche” mówił o „heroicznym czynie”. Nazwał tak rezygnację Niemiec z rosyjskich surowców. I zaoferował Berlinowi pomoc.
Podkreślił, że ukraiński sektor energetyczny – mimo wojny – działa stabilnie, a Ukraina od połowy marca jest w paneuropejskiej sieci energetycznej. Może dostarczać teraz energię elektryczną na rynek europejski.
Ponad połowa energii elektrycznej na Ukrainie pochodzi z elektrowni jądrowych, których w Niemczech prawie nie ma. W Niemczech z 19 działających na terenie kraju elektrowni jądrowych pozostały trzy. Są one w trakcie likwidacji. Berlin zdecydował się na taki ruch po wypadku w japońskiej elektrowni jądrowej Fukushima-1.
Hałuszczenko zwrócił uwagę, że południowe regiony są atrakcyjne pod względem rozwoju energetyki przyjaznej środowisku - słonecznej i wiatrowej, a gdy Ukraina uzyskała status kandydata do członkostwa w Unii Europejskiej, będzie mogła aktywniej rozwijać współpracę ze Wspólnotą w tym kierunku.