Przedstawiciel policji nazwał odnalezione miejsce "masowym pochówkiem". Z opublikowanych przez niego zdjęć wynika, że chodzi o skupisko grobów. Na mogiłach ustawiono krzyże.
"W zbiorowych grobach leżą tu całe rodziny. Są groby dzieci urodzonych w latach 2019-2021"
- napisał Żukow w komunikacie na serwisie Telegram.
"Już teraz mieszkańcy poinformowali o 39 miejscach pochówku, wśród których mogą być groby zarówno pojedyncze, jak i zbiorowe"
- przekazały władze obwodowe. Dodały, że policja podejmie działania w tej sprawie. W komunikacie cytowanym przez portal Ukrinform władze przypomniały, że Łyman znajdował się pod okupacją od 25 maja.
Krótko po tym oświadczeniu portal Donbass.Realii, projekt medialny Radia Swoboda (Radio Wolna Europa/Radio Swoboda, RFE/RL), podał, że w Łymanie znajduje się masowy grób, w którym spoczywać może nawet 180 osób.
Portal Hromadske podał w środę, że w Łymanie znaleziono masowy grób, w którym znajduje się ponad 50 ciał zamordowanych cywilów. Wiceszef MSW Ukrainy Jewhenij Jenin powiedział w piątek, że "faktycznie w każdym mieście czy wsi", skąd wyparto wojska rosyjskie działała rosyjska "katownia w tej czy innej formie".