"W dwóch miejscach na froncie sytuacja jest obecnie krytyczna - w Mariupolu, konkretnie w zakładach metalurgicznych Azowstal, a także na kierunku ługańskim. Najcięższe ostrzały w obwodzie ługańskim mają miejsce w okolicach Rubiżnego i Siewierodoniecka. Rosjanie skoncentrowali swoje wysiłki pod Iziumem, a także przerzucają dodatkowych żołnierzy i sprzęt z obwodu charkowskiego do regionów ługańskiego i donieckiego"
- poinformował Denysenko.
W ostatnich dniach udało się uratować kilkuset cywilów, którzy przez około dwa miesiące ukrywali się w rozległych podziemnych korytarzach i schronach na terenie Azowstalu - ostatniego punktu ukraińskiego oporu w Mariupolu, bronionego przez pułk Gwardii Narodowej Azow i 36. Samodzielną Brygadę Piechoty Morskiej. Zorganizowanie korytarzy humanitarnych było możliwe dzięki współpracy strony ukraińskiej z ONZ.
W ocenie mera Mariupola Wadyma Bojczenki nie ma pewności, czy z terenu fabryki wyprowadzono już wszystkie osoby cywilne. "Tylko kiedy nastąpi zupełne wstrzymanie ognia, będziemy mogli odpowiedzieć na pytanie, czy wszyscy cywile zostali ewakuowani. Są jednak niepewne szacunki, zgodnie z którymi znajdują się tam jeszcze ludzie czekający na ewakuację" – powiedział we wtorek Bojczenko. Z kolei źródła w pułku Azow przekazały doniesienia, że w Azowstalu nie pozostali już żadni cywile.
Sytuacja mieszkańców Mariupola jest katastrofalna; według ostrożnych szacunków w mieście mogło dotychczas zginąć ponad 20 tys. osób.