Według opublikowanego komunikatu, podczas rozmowy na temat chińskiej wizyty Scholza obaj liderzy "potwierdzili swoje wspólne zobowiązanie do podtrzymania porządku międzynarodowego opartego o zasady, prawa człowieka i uczciwe praktyki handlowe".
Przywódcy mieli zgodzić się też co do tego, że rosyjskie groźby jądrowe są nieodpowiedzialne.
- "Podkreślili też dalsze zobowiązanie Stanów Zjednoczonych i Niemiec do udzielania Ukrainie gospodarczego, humanitarnego i wojskowego wsparcia, którego potrzebuje, by bronić się przed rosyjską agresją"
- napisano.
Wizyta Scholza w Chinach i jego deklaracja chęci zacieśniania związków gospodarczych z ChRL stała w sprzeczności z polityką USA, zmierzającą do ograniczenia zależności od Chin i m.in. współpracy technologicznej.
Według doniesień agencji Reutera Waszyngton miał też naciskać na Niemcy, by nie oddawały kontroli chińskiej spółce państwowej COSCO nad jednym z terminali portu w Hamburgu, co zamierzał zrobić niemiecki kanclerz. Mimo to, podczas niedawnej wizyty w Niemczech, szef amerykańskiej dyplomacji Antony Blinken twierdził, że stanowiska USA i Niemiec oraz Europy w kwestii podejścia do Chin się zbliżają.