Epicentrum wstrząsu o magnitudzie 4,7 znajdowało się w rejonie Pól Flegrejskich, czyli tzw. kaldery - zagłębienia w szczytowej części superwulkanu o średnicy 13 km. Pod kalderą jest gigantyczne jezioro płynnej magmy. W centrum kaldery znajduje się miasto Pozzuoli, zamieszkane przez ponad 80 tys. osób. To głównie tam zanotowano największe szkody - uszkodzone budynki, a także zniszczenia w porcie nad Morzem Tyrreńskim.
Duże odłamki skalne i fragmenty murów spadły na samochody.
Przewodniczący Fico powiedział po zakończeniu narady sztabu kryzysowego w sobotę, że „trwają prace zarówno nad rozwiązaniem bieżącej sytuacji, jak i nad działaniami na przyszłość. Celem jest wypłata świadczenia na samodzielne zapewnienie sobie zakwaterowania oraz przeprowadzenie kontroli budynków, których lista jest bardzo długa”. Zaapelował też do mieszkańców o zachowanie spokoju.
Fico poinformował również, że trwają prace nad oceną, czy możliwe jest szybkie i skuteczne usunięcie szkód w porcie w Pozzuoli.
🇮🇹 Włochy nawiedziło najsilniejsze trzęsienie ziemi od 40 lat. W Neapolu zaczęły walić się budynki, a ze zboczy na samochody i tory kolejowe posypały się kamienie i odłamki skał.
Włoska 'Protezione Civile' potwierdziła, że epicentrum znajdowało się na głębokości zaledwie 3… pic.twitter.com/D4dFA5aYtK — Takeshi Kovacs (@PrzemekShura) August 1, 2026
- Obrona Cywilna pracuje w terenie, spędziliśmy niemal całą noc w Pozzuoli i wdrażaliśmy już wcześniej przygotowane procedury oraz protokoły działań
- zapewnił szef władz regionu.
Scossa di terremoto campi flegrei
— El Frosho Lavezzi (@antoniodelpr) July 31, 2026
Pozzuoli #campiflegrei #terremoto pic.twitter.com/FH2i6piYoL
Prefekt Neapolu Michele di Bari poinformował, że spośród 21 rannych pięć osób jest nadal w szpitalu; dwie z nich są w stanie ciężkim.
To było najsilniejsze od dekad trzęsienie ziemi w tym rejonie. Eksperci nie wykluczają dalszych wstrząsów. W komentarzach w mediach podkreśla się, że mieszkańcy rejonu Pół Flegrejskich żyją na wulkanie w pełnym tego słowa znaczeniu i coraz bardziej obawiają się, co może tam się wydarzyć.