Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Trzej bracia dokonywali obrzydliwej zbrodni na kobietach. Usłyszeli surowe wyroki

Haniebne, zdegenerowane i potworne zachowanie - tak nowojorska sędzia określiła zachowanie zachowanie Tala, Orena i Alona Alexandrów wydając wyrok 30 lat więzienia dla każdego z nich. Bracia przez 20 lat odurzali i gwałcili kobiety podczas luksusowych imprez w swoich rezydencjach.

W Nowym Jorku zapadł wyrok w głośnej i bulwersującej sprawie. Trzej bracia Alexander, uznani zostali za winnych odurzania i gwałcenia kobiet podczas luksusowych imprez. Zostali skazani na 30 lat więzienia każdy i co najmniej 300 tys. dolarów grzywny. Ofiary mówiły o latach traumy, a sąd nazwał ich czyny „potwornymi”.

Jak podała we wtorek AP, sędzia federalna Valerie Caproni określiła zachowanie Tala, Orena i Alona Alexandrów jako „haniebne, zdegenerowane i potworne”. Kara jest niższa od dożywocia, którego domagała się prokuratura.

Proceder trwał 20 lat

Według oskarżycieli bracia przez dwie dekady wykorzystywali luksusowy tryb życia do wabienia kobiet na imprezy, do rezydencji w Hamptons, Aspen i Miami, a także na ekskluzywne wyjazdy. Następnie mieli je odurzać i gwałcić. Co najmniej 70 kobiet miało paść ofiarą jednego lub kilku braci. 

Oren i Tal Alexander byli znanymi maklerami nieruchomości luksusowych, obsługującymi celebrytów i zamożnych klientów. Alon prowadził rodzinny biznes ochroniarski. Bracia epatowali życiem pełnym jachtów, prywatnych odrzutowców i nadmorskich rezydencji.

Kobiety składające zeznania mówiły o traumie, koszmarach i lęku. Jedna z nich powiedziała, że „wystarczyła jedna noc, zaledwie kilka godzin, jedno zaproszenie, by całkowicie zniszczyć dziewczynę, którą kiedyś byłam”. Zdaniem innej każda sekunda gwałtu „wydawała się wiecznością pełną przerażenia”. Lindsey Acree pytała: „Dlaczego to zrobiliście? Nie rozumiem tego okrucieństwa. Nie rozumiem nienawiści wobec kobiet”. 

Przed ogłoszeniem wyroku wszyscy bracia wyrazili żal za sposób traktowania kobiet, ale zaprzeczyli oskarżeniom. 

– Ani ja, ani moi bracia nigdy nikogo nie odurzyliśmy ani nie zgwałciliśmy – oświadczył Oren Alexander. Tal Alexander mówił o „szczerym żalu z powodu czegoś, czego nie zrobiłem”.

Prokurator żądała dożywocia

Bracia podkreślali swoje żydowskie wyznanie. Oren wystąpił przed sądem w kipie i mówił, że nie będzie mógł uczestniczyć w bar micwie syna (uroczystości religijnej związanej z wejściem w dorosłość). Prosili o osadzenie w tym samym więzieniu, argumentując, że ułatwiłoby to wizyty ich rodzicom. Sędzia zgodziła się tylko zarekomendować umieszczenie ich w pobliżu Miami.

Prokurator Elizabeth Espinosa argumentowała, że „bezduszność, lekkomyślność i okrucieństwo” braci uzasadniają dożywocie, a ich ofiary zostały skazane na „dożywotni ból i cierpienie”. Lexi Zettle powiedziała sądowi, że oskarżeni „traktowali mnie jak szmacianą lalkę”, podkreślając, że „nie stoją ponad prawem”.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat